Weźmy przykład muzyki. Przydech w wokalu, ten moment zawahania się przed wejściem w dźwięk. Albo zgrzyt palca przesuwającego się po strunach przy zmianie chwytu barowego. Technicznie to są artefakty. Produkcja studyjna je usuwa, bo przeszkadzają w powtarzalności. A jednak właśnie one sprawiają, iż wersja koncertowa brzmi pełniej, prawdziwiej, intensywniej, lepiej. Nie dlatego, iż są ludzkie,
[...]