Doda kilka lat temu bardzo przeżyła śmierć swojego pupila i długo nie mogła pogodzić się ze stratą. w tej chwili piosenkarka opiekuje się dwoma psami - Wolfiem i Foxym - których zdjęcia oraz nagrania regularnie publikuje w mediach społecznościowych. Podczas imprezy sylwestrowej w TVP piosenkarka porozmawiała z reporterem Plotka Marcinem Wolniakiem. W trakcie wywiadu została zapytana o decyzję Karola Nawrockiego w sprawie tzw. ustawy łańcuchowej.
REKLAMA
Zobacz wideo Doda ostro o decyzji Nawrockiego. "Jestem bardzo rozgoryczona"
Doda ostro o ustawie łańcuchowej. "Jestem bardzo rozgoryczona"
Doda nie kryła ogromnych emocji związanych z decyzją Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy łańcuchowej. - Jestem bardzo rozgoryczona. Jest mi bardzo przykro - powiedziała wprost. Piosenkarka podkreśliła, iż jej zdaniem los zwierząt nie powinien być elementem politycznych sporów. - Uważam, iż zwierzęta w ogóle nie powinny być tematem politycznym. Dobro słabszych, dobro zwierząt, powinno być niezależnie od partii, tak samo dla nas ważne. To świadczy o naszej empatii, o człowieczeństwie, o szlachetności - zaznaczyła.
W dalszej części wypowiedzi celebrytka nie szczędziła gorzkich słów pod adresem klasy politycznej, wskazując na brak realnych działań. - Nie powinno to być tematem sporów czy jakiegoś pozycjonowania się w polityce, czy robienia sobie na złość. Teraz każdy się tam poprztykał, poprzepychał, weto nie weto, ale koniec końców to jest kolejny rok, kiedy teraz rozmawiamy, a dziesiątki psów w tym momencie zamarza. One ślęczą dniami i nocami, a potem umierają. A oni [politycy - przyp.red] na tych ciepłych posadkach w Sejmie mają to w d***e - podsumowała.
Doda zapytana o przeprosiny Joanny Kurskiej. Jej odpowiedź zaskakuje
31 grudnia, za kulisami "Sylwestra z Dwójką" Doda w rozmowie z Plotkiem została zapytana o to, czy doczekała się przeprosin za wydarzenia sprzed lat, kiedy to jej występy w TVP miały być blokowane przez Joannę Kurską. Piosenkarka jasno zaznaczyła, iż w tej chwili ceni sobie prywatność i nie zamierza publicznie ujawniać szczegółów ewentualnych rozmów. - choćby gdyby tak było, to nie mówiłabym tego w wywiadzie (...). Teraz cenię sobie taką dyskrecję i wolałabym, żeby moje rozmowy prywatne również nie były sprzedawane do mediów. I ja na przykład tego nie robię - zdradziła.










