
Moje muzyczne oczekiwania na rok 2026? Jedynie takie, by był co najmniej tak dobry, jak poprzednie w tym dziesięcioleciu. A wtedy na pewno nie będę miał powodów do narzekań. W styczniu rynek fonograficzny dopiero powoli się rozkręca, ale potem może być coraz ciekawiej. Szczególnie czekam na Shane'a Parisha z akustycznymi adaptacjami Autechre oraz na Charli XCX inspirującą się The Velvet Underground - obie płyty ukażą się już w lutym. W późniejszym czasie mają jeszcze pojawić się nowy album Petera Gabriela oraz debiut Ugly - w tej chwili chyba najciekawszej kapeli sceny Windmill bez pełnowymiarowej płyty na koncie.
Muzyczne nowości stycznia 2026:
9 stycznia:
- David Shea - Meditations
- Dry Cleaning - Secret Love
- Hecker - Natural Selection
- Max Richter - Hamnet
16 stycznia:
- Julianna Barwick & Mary Lattimore - Tragic Magic
- Perfect - BodeNote
- Pink Fairies - Covered in Pink
23 stycznia:
- Boston Orchestral Players / Mika Stoltzman / Richard Stoltzman - Crossing the Bar
- Kris Davis Quartet - The Bagatelles Vol. 5
- Megadeth - Megadeth
- Rova / William Winant Percussion Group - John Zorn's Olympiad Volume 4: Curling
- Van Morrison - Somebody Tried to Sell Me a Bridge
30 stycznia:
- Plantoid - FLARE
- Shackleton - Euphoria Bound
- Tangerine Dream - 50 Years of Phaedra: At the Barbican
31 stycznia:
- Księżyc - Zawieje [archiwalia]










