Zapis „dnia następnego”, czyli pobudka po Sylwestrze. MoRFo wita nowy rok singlem „Szmaciarz”.

strefamusicart.pl 2 miesięcy temu
Zdjęcie: morfo_-41


Poranki po przeciągniętych imprezach – jak Sylwester czy spontaniczne wielodniowe „maratony” – potrafią uderzyć mocniej niż sama noc. „Szmaciarz”, najnowszy singiel moRFo, bierze ten moment na celownik, pokazując brutalną szczerość dnia następnego.

„Szmaciarz” opowiada o momencie przebudzenia po długiej, przeciągniętej imprezie – o dezorientacji, bólu i próbach poskładania myśli, o obietnicach składanych samemu sobie, iż „to już ostatni raz”. To nie hymn imprezowy, a raczej anty-hedonistyczna obserwacja skutków przesadzonej zabawy: rozbicia psychicznego, poczucia winy i emocjonalnego chłodu pojawiającego się po euforii.

„Szmaciarz” to utwór, który narodził się spontanicznie, adekwatnie z przypadku. Początkowo miał nosić tytuł „Śmieciarz” i luźno nawiązywał do usłyszanego w radiu fragmentu poezji. Finalna forma powstała jednak zupełnie inaczej. Tekst nie był planowany ani wcześniej przygotowywany – narodził się podczas czystego freestyle’u, kiedy po stworzeniu podstawowego podkładu zacząłem improwizować do mikrofonu po polsku. W efekcie niemal cały tekst – od początku do końca – został wypowiedziany w jednej kilkuminutowej sesji, „na brudno”, ale od razu w spójnej postaci – opowiada Feliks.

Integralną częścią projektu jest teledysk, który – choć bywa mocny w odbiorze – nie bazuje na próbie szokowania. Obrazy wykorzystane w klipie stanowią artystyczną interpretację halucynacji doświadczanych w stanach delirium tremens, opisanych w literaturze medycznej. To próba pokazania świata widzianego oczami osoby, która poprzez nadużycie substancji znalazła się na granicy świadomości. Sceny mogą wydawać się surrealistyczne, jednak oddają realne zjawiska: halucynacje na jawie i w półśnie, charakterystyczne dla skrajnych zaburzeń percepcji.

Klip pełni również rolę przestrogi – przypomina, iż eksperymentowanie „żeby zobaczyć, jak to jest” może prowadzić do poważnych i bardzo nieprzyjemnych stanów, a także realnych zagrożeń zdrowotnych. Fundamentem teledysku jest biologia i psychika człowieka, a nie symbolika – to obraz destrukcji, którą możemy sprowadzić na siebie sami.

„Szmaciarz” to szczere, bezkompromisowe spojrzenie na ciemniejszą stronę eskapizmu i impulsowe tworzenie, które stało się znakiem rozpoznawczym moRFo.

“Szmaciarz” w serwisach streamingowych.

Idź do oryginalnego materiału