Zakochał się w nim od pierwszego wejrzenia. Los dał im tylko półtora roku
Zdjęcie: Andrzej Nardelli w białej koszuli i ciemnej marynarce pozujący na tle betonowej ściany.
Andrzej Nardelli był na przełomie lat 60. i 70. nazywany "polskim Jamesem Deanem" i "promiennym chłopcem". Kochało się w nim mnóstwo kobiet, ale żadna nie miała u niego najmniejszych szans. Był zakochany w innym mężczyźnie. Partner aktora dopiero ponad pół wieku po jego śmierci zdecydował się opowiedzieć o ich związku. "Byliśmy parą młodych, zakochanych w sobie chłopaków" - wspomina Andrzej Szwed.















