REKLAMA
Zobacz wideo
Aneta Zając o swojej metamorfozie. "Zaczęłam się czuć gorzej psychicznie"
Aneta Zając przyznała, iż barman podał jej drinka z "pigułką gwałtu". "Wypiłam tylko trochę"Wyznanie Agnieszki Hyży sprowokowało do dyskusji na temat "pigułki gwałtu". Jak się okazało, wiele obserwatorek dziennikarki również znalazło się w tego typu sytuacji. Swoją historię opowiedziała także Aneta Zając.Ważny temat Aga! Ja swoją "szklankę"dostałam od barmana. Na szczęście wypiłam tylko trochę i byłam razem z bliskimi, którzy się mną zaopiekowali- napisała pod wpisem koleżanki. Hyży odpowiedziała na komentarz koleżanki, przyłączając kolejną zatrważającą historię. "Byłam kiedyś świadkiem na jednym z naszych branżowych eventów, jak znajoma się źle poczuła… Jestem więcej niż pewna, iż coś wypiła! Tak, to się dzieje w miejscach pełnych ludzi 'niby' na poziomie, w otoczeniu mediów, zacnych marek... Trzeba o tym głównie mówić i zabrać się też za kwestie prawne. Bo obojętność i brak chęci współpracy przy szukaniu i ściganiu tych, którzy za tym stoją, jest straszna" - wspominała prezenterka.Wpis Agnieszki Hyży wywołał lawinę komentarzyNie tylko Aneta Zając zabrała głos pod postem Agnieszki Hyży. Komentarz zostawiły także inne znane panie. "Koszmar! Z całego serca współczuję i dziękuję, iż podzieliłaś się tym traumatycznym doświadczeniem! Niech to wzbudzi szczególną czujność i ustrzeże innych przed dramatem" - napisała Małgorzata Kożuchowska. "Serce mi pęka, jak to czytam… młodość miałam w bezpieczniejszych czasach, drżę jednak o córkę…" - stwierdziła Ewa Wachowicz. "Dziękuję, Agnieszko, iż poruszasz ten temat" - skomentowała lakonicznie Barbara Bursztynowicz.














