"Nikt tego nie chce" wróciło z trzecim sezonem, a Erin Foster, twórczyni serialu, odniosła się do niedawnych wypowiedzi Adama Brody'ego na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Aktor, który w produkcji Netfliksa wciela się w rabina Noaha, publicznie poparł wolną Palestynę i określił działania Izraela w Strefie Gazy mianem ludobójstwa. Foster przyznała, iż nie podziela jego opinii, ale podkreśliła, iż mają prawo się różnić.
Twórczyni stwierdziła: To skomplikowana sprawa. Myślę, iż atmosfera na planie przypomina to, co dzieje się przy stołach w domach na całym świecie: ludzie dyskutują, debatują i nie zawsze się ze sobą zgadzają. Kocham Adama, ale mam inne zdanie niż on. I to jest w porządku.
Foster odniosła się również do żydowskich widzów serialu, podkreślając, iż chce, by czuli się dostrzeżeni i wysłuchani. Jak wyjaśniła, "Nikt tego nie chce" od początku miało być listem miłosnym do judaizmu, a inspiracją do stworzenia produkcji były jej własne doświadczenia związane z przejściem na judaizm i życiem w tej społeczności: W obecnej sytuacji na świecie niemal nie ma pozytywnych przedstawień Żydów, dlatego uważam, iż ten serial jest tak ważny.
Twórczyni zaznaczyła przy tym, iż każdy ma prawo do odmiennego zdania. Chce jednak, by widzowie rozumieli, z jakich powodów stworzyła tę historię i jakie intencje jej przyświecały.
W rozmowie z magazynem "GQ" Brody powiedział, iż uważa działania Izraela w Strefie Gazy za ludobójstwo, i zadeklarował poparcie dla wolnej Palestyny. Wyraził też nadzieję, iż przyszła administracja USA zmieni politykę, która jego zdaniem przyczynia się do pogłębiania kryzysu.
Wypowiedź aktora spotkała się z krytyką rabina, który konsultował pierwszy sezon "Nikt tego nie chce". Nazwał Brody'ego ignorantem i określił jego słowa jako szokujące.
Erin Foster komentuje słowa Adama Brody'ego
Twórczyni stwierdziła: To skomplikowana sprawa. Myślę, iż atmosfera na planie przypomina to, co dzieje się przy stołach w domach na całym świecie: ludzie dyskutują, debatują i nie zawsze się ze sobą zgadzają. Kocham Adama, ale mam inne zdanie niż on. I to jest w porządku.
Foster odniosła się również do żydowskich widzów serialu, podkreślając, iż chce, by czuli się dostrzeżeni i wysłuchani. Jak wyjaśniła, "Nikt tego nie chce" od początku miało być listem miłosnym do judaizmu, a inspiracją do stworzenia produkcji były jej własne doświadczenia związane z przejściem na judaizm i życiem w tej społeczności: W obecnej sytuacji na świecie niemal nie ma pozytywnych przedstawień Żydów, dlatego uważam, iż ten serial jest tak ważny.
Twórczyni zaznaczyła przy tym, iż każdy ma prawo do odmiennego zdania. Chce jednak, by widzowie rozumieli, z jakich powodów stworzyła tę historię i jakie intencje jej przyświecały.
Adam Brody poparł wolną Palestynę
W rozmowie z magazynem "GQ" Brody powiedział, iż uważa działania Izraela w Strefie Gazy za ludobójstwo, i zadeklarował poparcie dla wolnej Palestyny. Wyraził też nadzieję, iż przyszła administracja USA zmieni politykę, która jego zdaniem przyczynia się do pogłębiania kryzysu.
Wypowiedź aktora spotkała się z krytyką rabina, który konsultował pierwszy sezon "Nikt tego nie chce". Nazwał Brody'ego ignorantem i określił jego słowa jako szokujące.
"Nikt tego nie chce" - zwiastun sezonu 3













