Telewizja na żywo ma swoją specyfikę, co prowadzący programów śniadaniowych odczuli już nie raz. choćby przy starannych przygotowaniach łatwo o błąd, a w trakcie emisji nie ma możliwości na wycięcie wpadek. Tym razem przekonał się o tym dziennikarz TVN24, Piotr Jacoń. W trakcie "Faktów po południu" 4 stycznia doszło do całkiem zabawnej sytuacji. Prowadzący gwałtownie się zreflektował.
REKLAMA
Zobacz wideo Wpadka Anny Lewandowskiej. Pokazała, jak naprawdę wygląda nagrywanie ćwiczeń
Wpadka w TVN24. Nie uwierzycie, jak Piotr Jacoń nazwał reporterkę
Pomyłki w telewizji nie są niczym nadzwyczajnym. 4 stycznia niewielka wpadka zdarzyła się Piotrowi Jaconiowi. Wszystko rozegrało się w "Faktach po południu" w TVN24 po godz. 16. Dziennikarz, zapowiadając relację z Lęborka, od razu przedstawił reporterkę. - Anna Maria Wesołowska - usłyszeli widzowie. Okazało się, iż pomylił nazwisko! - Kowalewska - od razu poprawiła go koleżanka ze stacji. Przypomnijmy, iż Anna Maria Wesołowska to znana polska sędzia, która choćby doczekała się swojego serialu paradokumentalnego. Prawdopodobnie z tego zatem względu Piotrowi Jaconiowi od razu nasunęło się to nazwisko. Dziennikarz od razu po emisji materiału wystosował przeprosiny. - Trochę się boję, żebym już niczego nie pomylił. Anno Mario Kowalewska, bardzo ci dziękuję. Przepraszam - powiedział na koniec z uśmiechem.
Wpadki w telewizji na żywo są częstsze, niż myślicie. Pamiętacie tę sytuację?
Wielu dziennikarzy zaliczyło wpadki w telewizji na żywo. Jakiś czas temu ta sytuacja przydarzyła się Krzysztofowi Skórzyńskiemu. W czerwcu 2025 roku na antenie "Dzień dobry TVN" popełnił drobny błąd i pomylił nazwisko koleżanki z pracy. - Paulina Karpiel-Bułecka... Przepraszam, Krupińska-Karpiel - powiedział, natychmiast skorygowawszy pomyłkę. Atmosferę gwałtownie rozładowała Ewa Drzyzga, która roześmiała się z przejęzyczenia kolegi. - Paulina, pozdrawiamy - dodał na zakończenie Skórzyński.
Warto dodać, iż choć Paulina Krupińska w mediach funkcjonuje głównie pod panieńskim nazwiskiem, jej pełne nazwisko faktycznie brzmi Krupińska-Karpiel. Przyjęła je po ślubie z Sebastianem Karpielem-Bułecką, który odbył się w 2018 roku. - Kiedyś obiecałam mojemu tacie, iż niezależnie, jak będzie nazywał się mój mąż, na pewno zostawię moje nazwisko w jednym członie - mówiła w rozmowie z WP. ZOBACZ TEŻ: Sianecki mówi o "najgorszym dniu w życiu". To wtedy w "Szkle kontaktowym" padły oburzające słowa




