Za żart o Putinie można skończyć za kratami. Rosja karze swoich obywateli za to, co mówią o wojnie, armii i decyzjach przywódcy - opisuje niezależny rosyjski portal Ważnyje Istorii. Część komików, standuperów i blogerów wyemigrowała z obawy o swoją wolność, inni zostali uznani za "zagranicznych agentów" lub skazani na wieloletnie wyroki.
Z tego nie mogą żartować. Rosyjscy komicy na cenzurowanym

Moskwa ściga wszelkiego rodzaju twórców i publicystów za żarty dotyczące wojny z Ukrainą, mobilizacji, armii, poległych lub rannych żołnierzach, a także rosyjskich władzach. Robi to coraz ostrzej - szczególnie niebezpieczne, jak twierdzi Ważnyje Istorii, stały się dowcipy o wojsku i Władimirze Putinie.
Za wypowiedzi dotyczące wojny wszczynane są postępowania administracyjne i karne. Podstawę oskarżeń stanowią najczęściej przepisy dotyczące "dyskredytowania armii", rozpowszechniania "fałszywych informacji" o rosyjskich siłach zbrojnych albo "usprawiedliwiania terroryzmu".
Rosja. Za niewłaściwe żarty komikom grozi więzienie
Jednym z opisanych przykładów jest komik Rusłan Biełyj, który po antywojennych wypowiedziach został wpisany przez władze na listę "zagranicznych agentów", a na żądanie rosyjskiej placówki dyplomatycznej dwa całkiem wyprzedane występy w Tajlandii zostały odwołane. Na tę samą listę trafił również satyryk i autor piosenek Siemion Sliepakow.
ZOBACZ: Rosja grzmi i oskarża Ukrainę. Putin zapowiedział odwet
Ważnyje Istorii informuje też, iż standupy są odwoływane po donosach, pisanych przez prorządowych aktywistów, a sami artyści bywają przesłuchiwani przez policję lub prokuraturę.
Rosyjskie przepisy stworzyły atmosferę sprzyjającą autocenzurze. Według portalu komicy coraz częściej unikają tematów politycznych albo formułują żarty w sposób aluzyjny.
Wybuch wojny w Ukrainie zmienił scenę komediową w Rosji
Portal podkreśla, iż po 2022 roku rosyjska scena komediowa znalazła się pod silną presją polityczną, a granice dopuszczalnej satyry stały się znacznie węższe niż przed wojną.
ZOBACZ: Sygnał wysłany Magyarowi. Rosja nie oszczędza już tej części Ukrainy
Według cytowanej politolożki Jekatieriny Szulman władze autorytarne nie tolerują niezależnych osób wpływających na opinię publiczną, choćby jeżeli działają one w sferze rozrywki. Jej zdaniem współczesny rosyjski humor polityczny coraz bardziej przypomina realia późnego ZSRR, gdy żarty polityczne funkcjonowały głównie prywatnie i w nieoficjalnym obiegu.














