Ogłoszenie wyników "Tańca z gwiazdami" 15 marca na długo zapadnie w pamięci widzów programu. Z tanecznym show już w trzecim odcinku pożegnali się Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino, mimo iż wiele osób wróżyło, iż bez problemu dojdą do finału. We wtorek, dwa dni po odpadnięciu z show, tancerz zamieścił na Instagramie zdjęcie w towarzystwie aktorki, które wykonano już po ogłoszeniu wyników i zakończeniu wywiadów. "Lubię takie momenty. Bo wtedy widać, co naprawdę zostaje na koniec dnia. Nie punkty. Nie opinie. Nie szum" - pisze Terrazzino.
REKLAMA
Zobacz wideo Widziałaby się w programie?
Stefano Terrazzino zabrał głos po odpadnięciu z "Tańca z gwiazdami"
W dalszej części wpisu tancerz odniósł się do wspomnianego szumu, który pojawił się wokół jego pary jeszcze przed rozpoczęciem "Tańca z gwiazdami". Wiele osób komentowało fakt, iż on i Komarnicka występowali wcześniej wspólnie w spektaklu tanecznym. "Na początku pojawiały się głosy, iż będzie nam łatwiej, bo się znamy i pracujemy razem. Później przyszły oceny, które wielu z Was odebrało jako niesprawiedliwe. Taka mała ironia losu" - pisze Terrazzino.
Tancerz skomentował również fakt, iż zdecydował się wrócić na parkiet "Tańca z gwiazdami" po dłuższej przerwie. "Dla mnie powrót do tego programu po latach był ciekawym doświadczeniem. Zobaczyć, jak bardzo zmienił się świat, telewizja, tempo życia… i jak bardzo w tym czasie zmieniłem się też ja" - przekazał. Terrazzino podkreślił także, iż w programie najważniejsi są dla niego zawsze ludzie. "Spotkania, rozmowy, wspólna praca i emocje, które pojawiają się gdzieś pomiędzy próbami, tańcem i zmęczeniem. Z Emilią to była piękna droga. Jak sama napisała - ważna lekcja o ocenach i oczekiwaniach. Czasem próbujemy zrobić więcej, niż naprawdę trzeba" - dodał.
Stefano Terrazzino ma nadzieję na kolejną współpracę z Emilią Komarnicką
Terrazzino w instagramowym wpisie podziękował wszystkim, z którymi miał okazję pracować przy "Tańcu z gwiazdami". Wyjawił też, iż jak na razie nie ma konkretnego planu na kolejne zawodowe kroki. "A co dalej? Zobaczymy. Czuję, iż zrobiła się jakaś nowa przestrzeń. Jak mówimy u nas we Włoszech: 'Quando si chiude una porta, si apre un portone' - 'Kiedy jedne drzwi się zamykają, gdzieś otwiera się brama'. Jestem ciekaw, co przyniesie los" - przekazał. "Mam nadzieję, iż jeszcze będzie nam dane z Emilią spotkać się przy pięknych projektach i znów coś razem przeżyć" - dodał tancerz.
Stefano Terrazzino zwrócił się również do osób, które krytycznie odnosiły się do jego wcześniejszej znajomości z Emilią Komarnicką. "I jeszcze jedno - dziękuję. Także tym, którzy może nie znali naszej historii i gwałtownie wyciągali wnioski. To też była dla mnie lekcja. O tym, jak działa ten świat i jak łatwo wszystko interpretujemy. Dla mnie to przypomnienie, żeby nic nikomu nie narzucać. Tylko robić swoje i zostawić ludziom przestrzeń" - pisze tancerz.
Terrazzino podziękował także wszystkim, którzy wspierają go od lat. "Nie przeżywajcie tego aż tak bardzo. To tylko program. Po takim wieczorze najlepiej po prostu… iść tańczyć" - podsumował.
Ruszył plebiscyt Plotka, który podsumowuje show-biznesowe wydarzenia 2025 roku. TU MOŻESZ ZAGŁOSOWAĆ i wybrać zwycięzców Jupiterów Roku w sześciu kategoriach: Gwiazda Roku, Stylowa Gwiazda Roku, Kosmiczne Show Roku, Gwiazda Social Media, Supernova TVP i Wschodząca Gwiazda Kategoria Radia ZET. Wśród tegorocznych nominowanych są m.in. Doda, Mandaryna, Bagi, Blanka, Agnieszka Woźniak-Starak czy Wiktoria Kida. Kto zgarnie Jupitery? To ty decydujesz!












