To jeden z tych momentów, które zapisują się nie tylko w historii kina, ale i w historii miasta. Pochodzący z Poznania animator i reżyser Maciek Szczerbowski zdobył Oscara za najlepszy krótkometrażowy film animowany.
Statuetkę przyznawaną przez Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej odebrał wspólnie z kanadyjskim twórcą Chrisem Lavisem podczas gali, która odbyła się 15 marca w Dolby Theatre w Los Angeles.
Nagrodzony film „The Girl Who Cried Pearls” („Dziewczyna, która płakała perłami”) to 17-minutowa animacja poklatkowa, która zachwyciła Akademię swoją formą i przekazem. Produkcja opowiada historię chłopca zakochanego w dziewczynce, której łzy zamieniają się w perły. To wizualnie dopracowana, współczesna przypowieść o miłości, chciwości i moralnych wyborach, zrealizowana w klasycznej technice stop-motion.
Film pokonał silną konkurencję. W tej samej kategorii nominowane były produkcje „Butterfly”, „Forevergreen”, „Retirement Plan” oraz „The Three Sisters”. Ostatecznie to właśnie dzieło Szczerbowskiego i Lavisa zdobyło uznanie jurorów i najważniejszą nagrodę w świecie filmu.
Poznańskie korzenie
Choć dziś Maciek Szczerbowski pracuje w Kanadzie, jego artystyczne korzenie mocno związane są z Poznaniem. Twórca od lat współpracuje z Estradą Poznańską oraz Międzynarodowym Festiwalem Filmów Animowanych Animator, jednym z najważniejszych wydarzeń poświęconych animacji w tej części Europy.
To właśnie na tym festiwalu szeroka publiczność mogła śledzić rozwój jego kariery. Już jego wcześniejszy film „Madame Tutli-Putli”, zrealizowany również z Lavisem, zdobył Grand Prix pierwszej edycji festiwalu Złotego Pegaza oraz nominację do Oscara w 2008 roku. Był to wyraźny sygnał, iż mamy do czynienia z twórcą światowego formatu.
Szczerbowski wielokrotnie wracał do Poznania jako gość i juror. Brał udział w konkursach, spotkaniach z widzami oraz warsztatach dla młodych animatorów. Dzielił się swoim doświadczeniem inspirując kolejne pokolenia twórców.
„The Girl Who Cried Pearls” był prezentowany podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych Animator w 2025 roku w ramach Konkursu Międzynarodowego. Po festiwalu film pokazywano również na specjalnych projekcjach w Polsce i za granicą. Dzięki temu poznaniacy mieli okazję zobaczyć oscarową produkcję jeszcze przed jej triumfem w Hollywood.
Oscar dla poznaniaka to powód do dumy dla całego miasta. To także kolejny rozdział w historii polskiej animacji, która coraz śmielej zaznacza swoją obecność na światowej mapie kina.















