To powiedzenie mówi jedno. Ludzie naokoło mają znaczenie. To przy kim zasypiasz i budzisz się determinuje to, jaka jesteś. Czy się uśmiechasz do życia czy mu złorzeczysz. Czy wierzysz w siebie, czy niekoniecznie. Musisz walczyć zanim podejmiesz trud, czy czujesz wsparcie. To ma znaczenie, z kim rozmawiasz w piątek wieczorem i z kim jeździsz na wakacje. Ta zasada nie dotyczy jedynie dzieci i nastolatków, ale nas, dorosłych też. Wpływ innych na nas jest dalej idący niż można się spodziewać. I wiele osób zaczęło to rozumieć i już nie stroni od odważnych porządków w życiu. Bo z kim przestajesz, taki się stajesz.
“Jesteś średnią pięciu osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu” Jim Rohn

“Mali ludzie” Cię ograniczają?
Nie da się prowadzić dużego, dobrego życia, gdy obok masz małych ludzi – narzekających, mówiących, iż się nie opłaca, iż choćby nie próbuj, nie da się. Takich, co to mówią o innych, a nie o sobie. Nie planują, bo i po co. Żyją z dnia na dzień w złym słowa tego znaczenia. Energia osób, które Cię otaczają wpływa na Ciebie.
Dobrzy ludzie sprawiają, iż latasz wyżej, mali sprowadzają Cię w dół. I pewnie można walczyć ze złym wpływem, może i choćby się to w jakimś stopniu uda. Tylko czy rzeczywiście da się przez dłuższy czas i czy na pewno warto robić to dla zasady, marnując zasoby, których przecież każdego dnia mamy tylko ograniczoną ilość?
Tutaj odpowiedź jest raczej jednoznaczna. Mimo to przez cały czas wiele osób bagatelizuje wpływ innych ludzi. Robi tak również dlatego, iż czuje, iż są skazani na pewne środowisko lub z jakiegoś powodu czuje się lojalne w stosunku do niego.
“Duży ludzie” Cię motywują
Osoby, które osiągnęły sukces, sprawiają, iż innym też łatwiej go osiągnąć. Odważni motywują odważnych. Ci, co mają cel sprawiają, iż inni mają cel. Uproszczenie?
No nie.
Takie są fakty. Wpływamy na siebie bardziej niż mogłoby się wydawać.
To dlatego nie powinniśmy się bać osób “lepszych od nas”. Wprost przeciwnie. Głupi ludzie boją się takich osób, mądre osoby się nimi inspirują i świadomie budują wokół siebie “wioskę” osób, z których można brać przykład.
Ludzie wpływają na:
- naszą odwagę,
- poziom energii,
- sposób patrzenia na świat,
- wiarę w siebie,
- przekonania o tym, co jest możliwe i co się da zrobić.
Odpowiednie osoby obok są w stanie sprawić, iż nasze życie stanie się pełniejsze. Dzięki nim wibrujemy wysoko i sprawiamy, iż świat staje się dla nas po prostu lepszy. To nie jest jakaś teoria z mchu i paproci, ale mechanizm znany z psychologii: nasze nastawienie i sposób życia determinuje nasze losy.
Czy wybierasz ludzi świadomie?
Kto jest obok Ciebie? Czy to osoby świadomie wybrane czy przypadkowe?
Wiele osób w pewnym momencie widzi to jaśniej. I świadomie czynią porządki w swoim życiu, kończąc relację, które im nie służą, a później dzieje się magia. I to wcale nie jest przesadne stwierdzenie.
- nie ma chyba decyzji życiowej o większej randze niż wybór partnera. Dobry mężczyzna sprawia, iż żyje Ci się lepiej. Dobra kobieta to lepsze warunki do sukcesu. Nieodpowiedni partner obok to z kolei osoba, która blokuje nasz rozwój.
- nic tak nie determinuje naszych losów, jak wybór przyjaciół,
- niestety choćby to, w jakiej rodzinie przychodzimy na świat wpływa na całe nasze życie. W takim sensie niestety, iż nie mamy na to wpływu. Jedna osoba startuje z poziomu wysokiej świadomości, a inni zanim go osiągnie (o ile w ogóle osiągnie) będzie potrzebować wiele czasu. Pod tym względem nie ma sprawiedliwości. Bo ludzie, którzy nas otaczają, decydują o tym, jak myślimy, czego pragniemy i co robimy.
Sprawdź, kto jest obok Ciebie?
Sprawdź, kto jest obok Ciebie?
Czy to osoby, które Cię wspierają, mówią, tak, zrób, podają pomocną dłoń, dają dobrą radę, przestrzegają, ale nie blokują. A może codziennie masz do czynienia z efektem kraba?
Czym jest efekt kraba? To znane zjawisko, opisane w psychologii, które pokazuje, jak otoczenie, rodzina, znajomi mogą sabotować Twój sukces. Dlaczego? Bo otoczenie w takim wydaniu robi wszystko, aby zachować status quo. choćby jak jest źle, ma zostać źle. Bo to, co aktualne jest oswoboje.
To interesujący paradoks. Gdyby bowiem jedna z osób udowodniła, iż się da, to wymówki powtarzane przez całą grupę, okazałyby się nieprawdziwe. A przecież grupa tego nie chce.
Wygodniej siedzieć i powtarzać, iż jest źle i nic nie da się zrobić niż podjąć trud. Tak to niestety bywa.
Wyuczona bezradność to jedna z odsłon tego mechanizmu. Czasami przybiera też formę gry – “gdyby nie ty, to ja…”, czyli usprawiedliwiania przez osobę, która tak naprawdę się boi, dlaczego czegoś nie zrobi. I wtedy pada usprawiedliwienie bierności: ktoś rzekomo ją blokuje. Więcej o tym mechanizmie można przeczytać tutaj.
Zatem dziś warto zadać sobie pytanie i uczciwie na nie odpowiedzieć, kto Cię otacza? Kogo słowa słyszysz najczęściej? Z kim rozmawiasz? Komu mówisz o swoich marzeniach i czy w ogóle o nich rozmawiasz?
Z kim przestajesz, taki się stajesz
Powiedzenie to ma zatem bardzo głębokie znaczenie. Warto jednak poczynić pewną uwagę.
To nie tak, iż ludzie są źli. Chcą naszej zguby, dlatego radzą nam nie najlepiej. To nie jest takie proste.
Ludzie najczęściej radzą po prostu w taki sposób, w jaki uważają za zasadny. Komentują, bo tak myślą. Takie są ich doświadczenia.
Pisząc wprost. jeżeli im w życiu nie wyszło, to będą ostrzegać. Zaryzykowali i mocno się sparzyli, też to powiedzą. Nigdy nie podjęli trudu? To nie oczekuj, iż będą w stanie zrozumieć sytuację, kiedy ktoś działa niestandardowo.
Ludzie dają to, co mają. Oddają nam swoje doświadczenia, swoje lęki i swój indywidualny sposób patrzenia na świat.
To dlatego koniec końców najczęściej w rodzinie z pokolenia na pokolenia powtarza się te same błędy. Większość żyje tak, jak przodkowie. Powinno być inaczej, skoro widzieli błędy i ich skutki, prawda? A mimo to zasada jest banalnie prosta. Jaka matka taka córka.
Oczywiście da się inaczej, można zerwać z pokoleniowym kodem, ale wymaga to znacznie większego wysiłku i codziennej mozolnej pracy. Współczesne pokolenie 40 latków pokazuje, iż to naprawdę możliwe, ale wcale nie oczywiste. Dlatego tak naprawdę udaje się nielicznym.
Dlatego tak ważne jest środowisko, w którym przebywamy. Ludzie nie pozostają bez wpływu na nas.
Łatwiej jest wtedy, kiedy mamy wzorce, motywację, wdrukowany pewien sposób myślenia. Trudniej kiedy nie ma nikogo, kto przeciera szlaki. I to nie tak, iż w drugiej sytuacji nie ma szans. Szanse są, ale…mniejsze. I to brutalne, ale prawdziwe.
Z tego powodu zwracanie uwagi, kto stoi obok, jest kluczowe.
Z kim przestajesz, taki się stajesz. Pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem Ci, kim jesteś.
A jeżeli chcesz zaglądać ze mną jeszcze głębiej w ludzi, relacje i to, czego nie widać na pierwszy rzut oka — zapisz się na mój newsletter
















