Yui Onodera & Arovane – Stillform

nowamuzyka.pl 8 godzin temu

Ukryte detale.

Już od dłuższego czasu ambient stał się wyjątkowo atrakcyjną platformą dla muzycznych kooperacji. Statyczne i zredukowane formy dźwiękowe mają w sobie widocznie coś, co sprawia iż tworzący je artyści znajdują ze sobą gwałtownie dobre porozumienie. Stąd znakiem firmowym wielu wytwórni specjalizujących w tego rodzaju elektronice, są właśnie interesujące współprace. Tak dzieje się choćby w przypadku niemieckiej oficyny Affin, której szef Joachim Spieth ma dryg do kojarzenia ze sobą producentów, których wspólne nagrania mogą zaciekawić współczesnych odbiorców ambientu. To przypadek najnowszego wydawnictwa w katalogu tłoczni – „Stillform”, za które odpowiadają Yui Onodera i Arovane.

Ten pierwszy to japoński sound designer, który specjalizuje się w wykorzystywaniu różnych przestrzeni architektonicznych do uzyskiwania ciekawych efektów dźwiękowych. W naturalny sposób doprowadziło go to do tworzenia własnej muzyki. Zadebiutował w 2005 roku i dorobił się zasobnego katalogu płyt, na których serwuje ambient i drony z wykorzystaniem autorskiego field recordingu. Jego nagrania wydawały tak cenione na tym rynku wytwórnie, jak Room40, Constellation Tatsu czy Field. Największą rozpoznawalność przyniósł mu jednak udział w cyklu kompilacji „Pop Ambient”, których kuratorem jest Wolfgang Voigt.

Japończyk ma w swym dorobku liczne kooperacje – a tym razem jego partnerem został Uwe Zahn, znany jako Arovane. Jego wczesne płyty z początku XXI wieku to już dziś klasyka wysmakowanego IDM-u. To właśnie niemieckiemu producentowi udało się na nich stworzyć odrębną wizję tej stylistyki, mocno nasyconą nastrojową melodyką. W 2004 roku Zahn zrobił sobie niemal dziesięcioletnią przerwę od muzyki, a kiedy powrócił, postawił na zdecydowanie inne granie: minimalistyczny ambient, który z powodzeniem publikują mu takie tłocznie, jak 12k, LAAPS czy Quiet Details.

Wspólne dzieło Onodery i Zahna rozpisane jest na dziewięć krótkich kompozycji. „Form1” i „Form2” to eteryczny ambient, nasycony japońską egzotyką – subtelnymi dzwonkami i dyskretnym field recordingiem. W zaszumionym „Form3” słychać dalekie echa shoegaze’u. „Form4” i „Form5” wnoszą na płytę glitchowe defekty, zamieniając muzykę w zredukowany minimal w stylu Raster Noton. Więcej przestrzeni wnosi „Form6”, uwodząc świetlistymi klawiszami, wpisanymi w panoramiczne tło w stylu kosmische musik.

Druga część płyty przynosi bardziej rozbudowane aranżacyjnie kompozycje. „Form7” syntetyzuje trzeszczące glitche i dalekie dźwięki otoczenia z melodyjnymi akordami zapożyczonymi z klasycznego IDM-u. W „Form8” rozlegają się ponownie shoegaze’owe dźwięki, wprowadzając japońskie głosy, podszyte pulsującym na dubową modłę szumem. Wątek ten kontynuuje „Form9”, ale tym razem zredukowany noise staje się tu tłem do łagodnych akordów o gitarowym brzmieniu i zanikającej elektroniki.

„Stillform” już swym tytułem obwieszcza, iż będziemy mieli do czynienia ze statyczną muzyką. I tak jest rzeczywiście. Yui Onodera i Uwe Zahn splatają tu swe producenckie fascynacje, tworząc kruche i zwiewne miniatury, które lokują się na przecięciu ambientu, dronów, glitchu i field recordingu. Niby to bardzo oszczędne aranżacyjnie nagrania, ale kiedy wsłuchać się w nie uważnie, okazuje się, iż składa się nań cała sieć subtelnych i ukrytych na dalszym planie detali. Dlatego przyjemnie się wraca do tego albumu – bo za każdym razem wydaje się nam on coraz bardziej wielobarwny.

Affin 2026

www.affinmusic.de

www.facebook.com/AffinLTD

Idź do oryginalnego materiału