Yin i yang w radomskiej Elektrowni. Te wystawy świetnie się uzupełniają | Yin i yang

polityka.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Archiwum prywatne


Dwie bardzo interesujące wystawy indywidualne, nieźle się uzupełniające, będą jesienią elektryzowały publiczność w radomskiej Elektrowni. Bohaterką odsłony pierwszej jest Beata Ewa Białecka. Artystka znana i ceniona przez krytyków i kolekcjonerów, ale ciągle jeszcze mniej rozpoznawalna wśród miłośników sztuki. To okazja, by ów stan nieco zmienić. Jest uczennicą Jerzego Nowosielskiego i można zauważyć, iż jej malarstwo ma kilka wspólnych cech ze sztuką dawnego pedagoga. Przede wszystkim pewien rodzaj skupienia i metafizycznej ciszy, liryzm, subtelne budowanie nastroju, niedopowiedzenie. Równocześnie malarstwo Białeckiej podąża własną drogą: obficie czerpie z symboliki mitologicznej i chrześcijańskiej, przepracowuje ją, osadza we współczesnych realiach, wchodzi z nim w dyskurs.

Tytuł „Na mój obraz i podobieństwo”, odwołujący się do Księgi Rodzaju, sugeruje, iż artystka odważnie wkracza w obszar pytań o naszą obecność w świecie, o człowieczeństwo i jego atrybuty. Bada relacje między sacrum a profanum, akceptacją a odrzuceniem, pięknem a brzydotą. Ze szczególną uwagą zwracaną na figurę kobiety i jej pozycji we współczesnej kulturze. Nie znajdziemy w jej malarstwie prostych odpowiedzi, ale raczej mozaikę lub może labirynt symboli, odwołań, nawiązań, którym musimy samodzielnie sprostać. A przy okazji delektować się doskonałym i bardzo osobistym warsztatem malarskim.

Ciekawym kontrapunktem dla uduchowionego malarstwa Białeckiej jest druga z wystaw – Ryszarda Woźniaka, współtwórcy i aktywnego uczestnika kipiącej od ekspresji Gruppy, jednej z najważniejszych polskich formacji artystycznych ostatniego półwiecza. W Elektrowni realizowany jest interesujący zamysł, by w kolejnych odsłonach prezentować dorobek członków Gruppy z okresu ich samodzielnej już aktywności, kontynuowanej po rozpadzie formacji. W ten sposób zawitała już do Radomia sztuka Ryszarda Grzyba (2023 r.) oraz Pawła Kowalewskiego (2024 r.

Idź do oryginalnego materiału