X-Men. Punkty zwrotne: Onslaught – recenzja komiksu

moviesroom.pl 7 godzin temu

Na dniach premierę będzie miał drugi sezon X-Men ’97, serialu animowanego po mistrzowsku interpretującego komiksowe dziedzictwo i pokazującego, iż świat Marvela może być spójny choćby poza komiksami. W produkcji tej żywy jest najntisowy duch, wprawdzie odpowiednio liftingowany dla współczesnego odbiorcy, ale cieszący trzydziestoparoletnie dzieciaki z pokolenia millenialsów. Wątki z albumu X-Men. Punkty zwrotne: Onslaught prędzej czy później pojawią się w tej produkcji, więc warto przyjrzeć się mu bliżej.

Strona komiksu X-Men. Punkty zwrotne: Onslaught

Z Charlesem Xavierem jest wyraźnie coś nie tak. zwykle uprzejmy i altruistyczny profesor zaczyna zachowywać się jak zgryźliwe dziadzisko z przerostem ego i poglądami dziwnie przypominającymi Magneto. W międzyczasie Jean Grey próbuje rozwikłać sprawę Onslaughta, tajemniczego osobnika, z którym miała nieszczęście się spotkać. Podobnie zresztą jak Juggernaut, który okazuje się nie być tak mocarny jak zazwyczaj. Jak się gwałtownie okazuje, humorek Xaviera i pojawienie się nowego arcyłotra nie są przypadkowe. X-Men muszą zmierzyć się z kimś, kto ich stworzył i wychował, a konsekwencje jego działań uderzą w cały świat Marvela.

X-Men. Punkty zwrotne: Onslaught nie jest niestety pełnym eventem z udziałem tytułowego arcyłotra, a raczej jego czystym rdzeniem. I choć fabuła jest tu bez zarzutu, to luki w niej są odczuwalne. Nawiązań do niewydanych u nas zeszytów jest ogrom. Jedyną pomocą dydaktyczną jest Era Apocalypse’a, której bohaterowie pojawiają się gościnnie, jeszcze bardziej komplikując sytuację. Informacje można sobie uzupełnić, ale byłoby wspaniale, gdyby któryś wydawca kiedyś zdecydował się na choćby symboliczne załatanie tych dziur.

Strona komiksu X-Men. Punkty zwrotne: Onslaught

Dość marudzenia. Tytułowy Onslaught to generyczny łotr z tamtej epoki, ubierający się w tym samym butiku co Azrael pod koniec Knightfall. Jednak z całym szacunkiem dla Jeana-Paula Valleya, Onslaught to znacznie cięższy kaliber, który powala X-Men, Avengers i Fantastyczną Czwórkę z pomocą Franklina Richardsa. Najbardziej szokująca jest jego tożsamość i choć wszyscy wiedzą, kim on jest, pozwolę sobie mimo wszystko zachować pewną tajemnicę. Pojawia się też Bastion, który skrzydła rozwinie dopiero w kolejnym tomie X-Men: Punkty zwrotne, a mniej x-menową kontynuację Egmont wyda w postaci Powrotu bohaterów.

Rysunkowo mamy już drugą połowę lat 90. Zgromadzeni tu rysownicy tworzą w innym stylu niż Lee czy Texeira, ale elementy wyróżniające tamten okres pozostają. Andy i Adam Kubertowie osiągają szczyt swej artystycznej twórczości, wzbudzając trwogę Onslaughtem i jego działaniami. Jest też wczesny Mike Deodato i doskonale czujący charakter opowieści Ian Churchill. X-Men: Punkty zwrotne: Onslaught to wręcz modelowy komiks swych czasów i odnoszę wrażenie, iż tamte rysunki, choć czasem mocno przerysowane, miały więcej mocy niż bardziej gładkie i bezpieczne współczesne superhero.

Strona komiksu X-Men. Punkty zwrotne: Onslaught

X-Men. Punkty zwrotne: Onslaught jest dla mnie nie tylko oczekiwanym uzupełnieniem jednego z najważniejszych wydarzeń lat 90. w świecie Marvela, ale przede wszystkim kamieniem milowym w historii mutantów. Od tego czasu wprawdzie wiele się zadziało i cień Onslaughta jest niemal niewidoczny, ale skłonność wydawców do odkopywania udanych motywów z przeszłości może sprawić, iż jeszcze sobie o nim przypomnimy. Komiks absolutnie wart posiadania, dość czytelny dla świeżego odbiorcy, choć w tym wydaniu dostajemy minimum. A szkoda, bo w czasie, gdy w komplecie wydawane są średnie eventy z DC, taki arcyklasyk jest nam dany dość ascetycznie.


Okładka komiksu X-Men. Punkty zwrotne: Onslaught

Tytuł oryginalny: X-Men Milestones: Onslaught
Scenariusz: Mark Waid, Tom Defalco, Larry Hama, Jeph Loeb, Warren Ellis
Rysunki: Pasqual Ferry, Andy Kubert, Joe Madureira, Adam Kubert, Mike Deodato Jr., Carlos Pacheco, Val Semeiks, Ian Churchill, Joe Bennett
Tłumaczenie: Jarosław Rejniak
Wydawca: Egmont 2026
Liczba stron: 488
Ocena: 85/100

Idź do oryginalnego materiału