Wywalczyła na igrzyskach dwa medale. Jest prawnuczką prawdziwej legendy

gazeta.pl 1 godzina temu
Francesca Lollobrigida zdobyła na tegorocznych igrzyskach we Włoszech dwa złote medale. Po drugim zwycięstwie panczenistka udzieliła wywiadu, w którym wspomniała o swojej prababci - sławnej aktorce.Francesca Lollobrigida to włoska panczenistka, która na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich we Włoszech dwa razy stanęła na szczycie podium. Pierwszy złoty medal zdobyła w łyżwiarstwie szybkim na 3000 m, drugi w łyżwiarstwie szybkim na 5000 m. Jej nazwisko z pewnością znają także fani kina. Łyżwiarka jest prawnuczką słynnej aktorki.
REKLAMA


Zobacz wideo


Damian Żurek gotowy na walkę o wszystko. "Treningi pokazują, iż jestem na wysokim poziomie"


Francesca Lollobrigida po zwycięstwie wspomniała o swojej prababci Prababcią panczenistki była Luigina Lollobrigida - włoska aktorka filmowa, która największą popularnością cieszyła się w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Fani włoskiego kina z pewnością doskonale znają filmy z jej udziałem. "Kiedy nadejdzie wrzesień", "Dzwonnik z Notre Dame", "Chleb, miłość i fantazja" - to tylko kilka z wielu produkcji, w których wystąpiła. Lollobrigida zmarła 16 stycznia 2023 roku w Rzymie.Olimpijska medalistka bardzo przeżyła śmierć prababci. Nic więc dziwnego, iż w wywiadzie udzielonym tuż po zwycięstwie wspomniała właśnie o niej. - Wiem, iż moja prababcia, Gina Lollobrigida, byłaby ze mnie dumna. Staram się być diwą w sporcie, choć w innych okolicznościach - mówiła agencji Reuters. Komentator TVP Sport w ogniu krytyki po słowach na temat olimpijki. Stacja zabrała głosZimowe Igrzyska Olimpijskie we Włoszech wzbudzają mnóstwo emocji. Ostatnio głośno zrobiło się na temat polskiego komentatora Piotra Dębowskiego, który zaczął opowiadać o życiu prywatnym reprezentantki Holandii Jutty Leerdam i jej popularnym chłopaku. "Więcej o narzeczonym Leerdam niż o jej zwycięstwie", "Aż strach, dokąd dotarłby red. Dębowski, gdyby dłużej ciągnął opowieść o obecnym partnerze i byłych związkach Jutty Leerdam" - pisali na platformie X oburzeni widzowie.Do sprawy odniosła się Telewizja Polska. "Piotr Dębowski dobrze wykonał swoją pracę. W tym czasie komentatorzy Telewizji Polskiej przekazują widzom mnóstwo różnych ciekawych informacji. Komentarz sportowy nie polega na odczytywaniu wyników z ekranu, jest to relacja wzbogacona o kontekst, różne ciekawostki oraz informacje o zawodniczkach i zawodnikach, również te powszechnie znane. Od lat jest to standardem w sportowych transmisjach telewizyjnych" - czytamy w komentarzu Biura Prasowego TVP przesłanym do Wirtualnych Mediów.
Idź do oryginalnego materiału