Znamy los reżysera "47 roninów" Carla Rinscha. W poniedziałek filmowiec usłyszał w nowojorskim sądzie wymiar kary za przestępstwa związane z wyłudzeniem milionów dolarów. Nie pomogło wstawiennictwo Keanu Reevesa, który niedawno prosił sąd o łagodny wymiar kary. Rinsch trafi do więzienia.
Carl Rinsch już siedem miesięcy temu został uznany winny defraudacji i prania pieniędzy. Jednak dopiero teraz usłyszał wymiar kary. Filmowiec został skazany na dwa i pół roku pozbawienia wolności. W więzieniu ma się stawić 1 września.
Dodatkowo po wyjściu na wolność ma być pod nadzorem. Został też zobowiązany do zwrócenia Netfliksowi 11 milionów dolarów.
Przypomnijmy, iż sprawa dotyczy serialu "Conquest", który dla platformy Netflix miał zrobić Carl Rinsch. Dostał też na ten cel duży budżet.
Był rok 2019. Chwilę potem pojawił się COVID. Rinsch twierdził, iż odkrył tajny mechanizm przenoszenia się wirusa i potrafił przewidzieć, gdzie uderzy. Zaczął też wydawać pieniądze przeznaczone na produkcję filmu na własne cele, głównie kryptowaluty, ale też markowe ubrania i pięć Rolls-Royce'ów.
Kiedy w końcu prace nad serialem "Conquest" ruszyły, Carl Rinsch zachowywał się na planie chaotycznie i agresywnie. Miał wybijać pięściami dziury w ściankach, nadużywać leków oraz wygłaszać tyrady o tym, jak to jego żona próbuje zorganizować zamach na jego życie.
W połowie produkcji skończyły się pieniądze. Rinsch poprosił Netflix o dodatkowe środki... i dostał je! Zamiast na serial reżyser wszystko wydał na kryptowalutę Dogecoin.
Kiedy Netflix odmówił przekazania mu dalszych funduszy, Rinsch – wykorzystując pieniądze, które otrzymał od platformy na produkcję serialu, wynajął prawników i pozwał Netflix o złamanie kontraktu. Domagał się 14 milionów dolarów. Platforma straciła wtedy cierpliwość i skasowała "Conquest".
Carl Rinsch kontra Netflix
Carl Rinsch już siedem miesięcy temu został uznany winny defraudacji i prania pieniędzy. Jednak dopiero teraz usłyszał wymiar kary. Filmowiec został skazany na dwa i pół roku pozbawienia wolności. W więzieniu ma się stawić 1 września.
Dodatkowo po wyjściu na wolność ma być pod nadzorem. Został też zobowiązany do zwrócenia Netfliksowi 11 milionów dolarów.
Przypomnijmy, iż sprawa dotyczy serialu "Conquest", który dla platformy Netflix miał zrobić Carl Rinsch. Dostał też na ten cel duży budżet.
Był rok 2019. Chwilę potem pojawił się COVID. Rinsch twierdził, iż odkrył tajny mechanizm przenoszenia się wirusa i potrafił przewidzieć, gdzie uderzy. Zaczął też wydawać pieniądze przeznaczone na produkcję filmu na własne cele, głównie kryptowaluty, ale też markowe ubrania i pięć Rolls-Royce'ów.
Kiedy w końcu prace nad serialem "Conquest" ruszyły, Carl Rinsch zachowywał się na planie chaotycznie i agresywnie. Miał wybijać pięściami dziury w ściankach, nadużywać leków oraz wygłaszać tyrady o tym, jak to jego żona próbuje zorganizować zamach na jego życie.
W połowie produkcji skończyły się pieniądze. Rinsch poprosił Netflix o dodatkowe środki... i dostał je! Zamiast na serial reżyser wszystko wydał na kryptowalutę Dogecoin.
Kiedy Netflix odmówił przekazania mu dalszych funduszy, Rinsch – wykorzystując pieniądze, które otrzymał od platformy na produkcję serialu, wynajął prawników i pozwał Netflix o złamanie kontraktu. Domagał się 14 milionów dolarów. Platforma straciła wtedy cierpliwość i skasowała "Conquest".
Zwiastun filmu "47 roninów"
















