"Buffy: New Sunnydale": dlaczego zrezygnowano z wyczekiwanego serialu?
"Buffy: Postrach wampirów" to serial, który w latach 90. odmienił oblicze telewizji, łącząc horror z młodzieżowym dramatem i błyskotliwym humorem. Produkcja debiutowała w 1997 roku i doczekała się siedmiu sezonów oraz spin-offu w postaci "Anioła ciemności" z 1999 roku. Ten drugi zakończono po pięciu sezonach.
Od dłuższego czasu mówiło się o powrocie uwielbianej produkcji. Nowy serial miał rozgrywać się w tym samym uniwersum, a Sarah Michelle Gellar, która przez lata walczyła z wampirami, miała powrócić jako mentorka nowego pokolenia łowczyń. Pojawiły się już choćby pierwsze zdjęcia z planu, a scenariusz odcinka pilotażowego był w rękach aktorki. Jak jednak informowaliśmy niedawno, niestety, produkcja nie powstanie.Reklama
Źródła, na które powoływał się serwis Deadline, twierdzą, iż na decyzję wpłynął odcinek pilotażowy, który określono jako "nieidealny". Wizja reżyserki, Chloé Zhao, miała również nie pasować do klimatu rebootu. Jeszcze na początku tygodnia sugerowano "przerobienie" odcinka, ale ostatecznie Hulu zrezygnowało z tego rozwiązania.
"Chcę podziękować Chloé Zhao, ponieważ nigdy nie myślałam, iż znów będę nosić stylowe, a zarazem niedrogie buty Buffy. A dzięki Chloé przypomniałam sobie, jak bardzo ją kocham i jak wiele znaczy nie tylko dla mnie, ale i dla was wszystkich" - powiedziała Gellar w nagraniu zamieszczonym na Instagramie.
"Buffy: New Sunnydale" nie powstanie. Sarah Michelle Gellar była w szoku
Informacja o rezygnacji z projektu była bardzo niespodziewana nie tylko dla fanów, ale i dla osób zaangażowanych w projekt. W wywiadzie dla magazynu "People" Gellar zwróciła uwagę, iż w gronie przedstawicieli Hulu znajdowała się osoba, która od samego początku krytykowała pomysł rebootu. Aktorka nie zdecydowała się jednak na ujawnienie żadnego nazwiska:
"W naszym serialu pracował ktoś, kto nie tylko nie był fanem oryginału, ale z dumą nieustannie nam przypominał, iż nigdy nie obejrzał całej serii i iż to nie jest coś dla niego. To bardzo trudne, tym bardziej iż Buffy była uwielbiana nie tylko przez świat, ale także przeze mnie i Chloé. To pokazuje, z jaką trudną sytuacją musiałyśmy się zmagać od samego początku; osoba z kierownictwa dosłownie była dumna z tego, iż nie widziała serialu".
Według medialnych doniesień ekipa ma się teraz "przegrupować" i raz jeszcze przemyśleć swoją wizję artystyczną.
Zobacz też:
Zmiany w obsadzie hitu HBO Max. Do projektu dołączyły kolejne gwiazdy

















