Z MyDr hakerzy pobrali blisko 2 terabajty danych. Tego nie pobiera się w sekundę, proces musiał trwać dni, a może i tygodnie. Fakt, iż ataku nie wykryto odpowiednio wcześnie, budzi ogromne wątpliwości — mówi
OKO.press prezes UODO Mirosław Wróblewski.