Wygląda na to, iż w gronie aktorów niezadowolonych z finału „Gry o tron” znalazła się jedna gwiazda, która jest całkiem dumna ze zwieńczenia wątku swej postaci.
Wśród gwiazd „Gry o tron” narzekających – tak samo zresztą jak widzowie – na kontrowersyjne zakończenie hitu HBO znalazła się aktorka, która uważa, iż wielki finał wcale nie był taki zły. Cóż, przynajmniej biorąc pod uwagę jej wątek.
Gra o tron – co Sophie Turner sądzi o finale serialu?
W ostatnim czasie ekranowa Sansa Stark zajmuje się promocją nadchodzącego serialu „Steal” od Prime Video. Podczas wywiadu dla serwisu The Direct aktorkę zapytano o powrót w potencjalnym sequelu „Gry o tron”. Opowiadając o swoich odczuciach, gwiazda hitu HBO przyznała, iż – w przeciwieństwie do większości aktorów – jest zadowolona ze zwieńczenia swego wątku.
— Jestem bardzo zadowolona z zakończenia historii Sansy w „Grze o tron”, podczas gdy nikt inny nie był tak naprawdę zadowolony ze swojego zakończenia. Czuję, iż ja dostałam dobre zakończenie, więc nie wiem, czy mogłabym do tego wrócić – przyznała Sophie Turner.
„Gra o tron” (Fot. HBO)Na ten moment aktorka może cieszyć się głową wolną od przemyśleń w kontekście powrotu do Sansy Stark. HBO nie rozwija bowiem w tej chwili żadnych sequeli „Gry o tron”, skupiając się przede wszystkim na fragmentach historii zabierających widzów w przeszłość uniwersum „Pieśni Lodu i Ognia”.
Kilka kolejnych lat serialowego świata „Gry o tron” to przede wszystkim nowe odsłony „Rodu smoka” (ostatnia odsłona ma trafić do widzów w 2028 roku) i „Rycerza Siedmiu Królestw” (HBO zdążyło już poinformować, iż 2. sezon nadchodzącego spin-offu szykowany jest na przyszły rok).
Przed samą Turner również intensywny czas zawodowy. Oprócz zbliżającego się wielkimi krokami „Steal” brytyjska gwiazda zakontraktowała rolę Lary Croft w serialu od Prime Video opartym na kultowym cyklu gier wideo „Tomb Raider„. Aktorka powinna niedługo wreszcie zameldować się na planie wyczekiwanej przez wielu produkcji.















