Wszyscy pod kontrolą | Wystawa III Pracowni Rysunku AS w Szczecinie oraz Pracowni Sztuki w Przestrzeni Społecznej UAP
Galeria Duża Scena UAP, ul. Wodna 24
wernisaż: 12.03.2026 , godz. 18:00
12.03 – 5.04.2026
Galeria jest czynna od środy do niedzieli w godzinach 14.00 – 17.00
Lista osób artystycznych
Zofia Błotnicka, Radosław Hada-Jasikowski, Wiktoria Korneluk, Kseniya Krashaninikava, Mykyta Kruhliak, Iga Kwas, Lena Kwiatkowska, Damian Malendowski, Sofiia Mazaniuk, Angelika Nowacka, Olivia Smith, Wiktoria Staszak, Frania Sutryk, Gabriela Swędrowska , Lidia Tomaszewska, Piotr Tołkacz, Karolina Zięciak
Opieka kuratorska:
Wojciech Dada, Rafał Jakubowicz, Klaudia Prabucka, Barbara Stańko-Jurczyńska
Mówią, iż to dla naszego dobra.
Że kamera nad wejściem, algorytm w telefonie, rejestr w chmurze, to wszystko ma nas chronić. Bezpieczeństwo stało się współczesnym zaklęciem wypowiadanym cicho, ale skutecznie. Pod jego osłoną rozrasta się infrastruktura spojrzenia dyskretna, wszechobecna, niemal przezroczysta. Wystawa Wszyscy pod kontrolą splata głosy osób studiujących w III Pracowni Rysunku Akademii Sztuki w Szczecinie oraz w Pracowni Sztuki w Przestrzeni Społecznej Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. To kolejny rozdział ich trwającego dialogu o widzialności, o ciele w przestrzeni publicznej, o granicach między tym, co wspólne, a tym, co intymne, prywatne. Tytuł zaczerpnięty z plakatu Damiana Malendowskiego z motywem kamery nie brzmi jak poezja, brzmi jak komunikat, jak zdanie wyświetlone na ekranie systemowym: „Wszyscy pod kontrolą”. Kamera, symbol nadzoru, przywołuje logikę panoptica tj. świat, w którym przymus nie jest już konieczny, bo wystarcza świadomość bycia obserwowanym. Sama możliwość spojrzenia sprawia, iż zaczynamy korygować własne gesty. Współczesna inwigilacja rzadko ma twarz tyranii, częściej nosi maskę troski, chroni przed zagrożeniem, usprawnia ruch, przewiduje kryzysy. Dane zbierane są w imię stabilności, profilowanie w imię wygody. W tej narracji prywatność staje się walutą wymienianą na poczucie bezpieczeństwa, im większy lęk, tym łatwiejsza zgoda. Prezentowane prace nie ilustrują jednak tej sytuacji wprost, raczej ją przecinają, w rysunkach, obiektach, instalacjach i działaniach pojawia się napięcie między ekspozycją a wycofaniem, między chęcią bycia widzianym a potrzebą schronienia. Artystki i artyści badają, jak głęboko wniknęło w nas cudze spojrzenie. Czy potrafimy jeszcze odróżnić to, co robimy dla siebie, od tego, co wykonujemy dla niewidzialnego obserwatora? W przestrzeni wystawy kontrola przestaje być wyłącznie narzędziem władzy, staje się tematem, materią, językiem. Systemowe oko zostaje tu odwrócone, zamiast jednostronnie nadzorować, samo poddane zostaje analizie. Kamera traci pewność swojej pozycji, widzenie ulega spowolnieniu. Bezpieczeństwo, które obiecuje spokój, rodzi paradoks, im więcej zabezpieczeń, tym mniej zaufania; im więcej światła, tym więcej cienia. W tej szczelinie, między ochroną a kontrolą, powstają prace młodych twórców. Chcemy być widziani, a jednocześnie pragniemy zniknąć. Ujawniamy się, by za chwilę się zasłonić. Ich gesty są czasem subtelne, czasem stanowcze, ale zawsze świadome obecności systemu, który patrzy. Wszyscy pod kontrolą to przestrzeń, w której widz nie pozostaje neutralny, wchodząc tu, staje się częścią obiegu spojrzeń. Być może właśnie tutaj, w doświadczeniu wspólnej widzialności, rodzi się pytanie najważniejsze: czy bezpieczeństwo bez wolności pozostało bezpieczeństwem, czy jedynie elegancko opakowaną formą lęku?





