Donald Trump nie przebiera w słowach po wstrząsającym ataku na stacji paliw w Fort Myers. Były prezydent USA opublikował nagranie z monitoringu i ostro zaatakował politykę migracyjną administracji Joe Bidena, oskarżając ją o dopuszczenie do tragedii. Sprawa budzi emocje, bo sprawca to obywatel Haiti z wygasłym statusem ochronnym.
Szczegóły makabrycznego ataku
Do zdarzenia doszło na parkingu stacji Chevron w Fort Myers na Florydzie. Około 7 rano 40-letni Rolbert Joachin zaatakował 51-letnią kobietę młotkiem. Ofiara, pracownica pobliskiego sklepu i matka dwóch nastoletnich córek, zginęła na miejscu. Napastnik wcześniej uszkodził samochód, a potem uderzył kobietę, gdy wychodziła ze sklepu.
Joachin, obywatel Haiti, wjechał do USA w sierpniu 2022 roku z tymczasowym statusem ochronnym (TPS), który wygasł w 2024. Podczas zatrzymania agencja ICE nałożyła na niego hold imigracyjny. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa i zniszczenia mienia, twierdząc, iż przyszedł specjalnie, by zabić ofiarę. Miał przy sobie także nóż. Dzień wcześniej żądał pieniędzy od kasjera w sklepie. Policja zatrzymała go po siedmiu godzinach poszukiwań. Joachin pozostanie w areszcie bez kaucji, a pierwsza rozprawa odbędzie się 4 maja.
Ostra reakcja Donalda Trumpa
Trump gwałtownie zareagował, publikując nagranie z ataku w swoich social mediach (nie będziemy go udostępniać ze względu na jego brutalność). Wykorzystał tragedię do krytyki Demokratów i prezydenta Bidena, łącząc zdarzenie z polityką imigracyjną. Oskarżył ich o osłabienie kontroli granic i nadużywanie programów ochronnych jak TPS.
Nielegalny imigrant przestępca z Haiti, który został wpuszczony do naszego kraju przez najgorszego prezydenta w historii, skorumpowanego Joe Bidena, oraz radykalnych Demokratów w Kongresie, właśnie zatłukł na śmierć niewinną kobietę młotkiem na stacji benzynowej na Florydzie.
W kolejnym poście Trump kontynuował atak, podkreślając problemy z systemem imigracyjnym.
Pozwolono mu tu zostać, ponieważ administracja Joe Bidena przyznała mu – oraz wszystkim Haitańczykom – “Temporary Protected Status” (tymczasowy status ochronny). To program, który jest na masową skalę nadużywany i pełen oszustw. Moja administracja pracuje nad jego zakończeniem, ale obłąkani liberalni sędziowie okręgowych nam to utrudniają.
Reakcja Trumpa wpisuje się w szerszy kontekst debaty o imigracji w USA, gdzie podobne incydenty stają się paliwem dla politycznych sporów. Były prezydent podkreśla, iż jego administracja dąży do zaostrzenia zasad, ale napotyka opór ze strony sądów.
Konsekwencje dla debaty publicznej
Sprawa Joachina rzuca cień na program TPS, przeznaczony dla obywateli państw dotkniętych klęskami czy konfliktami. Trump nazywa go “pełnym oszustw” i obwinia o wzrost przestępczości. Tymczasem policja w Fort Myers miała wcześniej kontakt z podejrzanym podczas innych interwencji, co rodzi pytania o nadzór nad imigrantami. Tragedia na Florydzie przypomina o napięciach w polityce USA, gdzie kwestie bezpieczeństwa i migracji dzielą społeczeństwo. Reakcja Trumpa może wpłynąć na dyskusje przed kolejnymi wyborami, podkreślając różnice między partiami w podejściu do granic.
Źródło: O2.pl /











