Choć ma już na karku dziewięćdziesiątkę, a po premierze swojego 50. filmu Szczęśliwy traf z 2023 roku krążyły pogłoski o jego możliwej emeryturze. Woody Allen nie zamierza odkładać kamery. Nowojorski twórca powraca do Europy i już tej jesieni rozpocznie zdjęcia do swojego najnowszego projektu.
Prace na planie 51. filmu Allena mają wystartować 5 października w Madrycie. Będzie to już trzeci raz, kiedy legendarny reżyser wybiera Hiszpanię na tło swoich opowieści. Wcześniej kręcił tam uwielbiane przez widzów i nagrodzone Oscarem Vicky Cristina Barcelona. Także i niestety nieco mniej znane Festiwal Rifkina, zrealizowane w San Sebastián.
kadr z filmu Vicky Cristina BarcelonaNowy, nieposiadający jeszcze oficjalnego tytułu projekt ma dysponować budżetem rzędu 12–14 milionów dolarów. Co ciekawe, produkcja jest współfinansowana ze środków publicznych – władze regionu i miasta Madryt przekazały na realizację projektu około 1,5–3 mln euro. Za produkcję odpowiada hiszpańskie studio Wanda Vision we współpracy z Allenowskim Gravier Productions.
Szczegóły dotyczące fabuły są na razie trzymane w ścisłej tajemnicy. Z przecieków wynika jednak, iż film będzie realizowany głównie w języku angielskim, a w obsadzie mają pojawić się głośne, międzynarodowe nazwiska (prace nad kompletowaniem obsady są na wykończeniu).
Zobacz również: Ktoś całkiem obcy – przedpremierowa recenzja filmu. Wojna oczami cywilów
Warto przypomnieć, iż Allen nie ogranicza się wyłącznie do kina. Mimo wiekowego jubileuszu i spowolnienia tempa pracy, reżyser dokańcza w tej chwili swoją drugą powieść. Pisze także nową sztukę teatralną.

















