Wojtek Sokół dla „Polityki”: Jest pierwsza powieść, będzie nowa muzyka | Kultura na weekend. Odc. 271

polityka.pl 3 tygodni temu
Miała być katorga, a było spoko. Płyty nagrywam dużo dłużej – mówi Wojtek Sokół, raper i wydawca, a teraz także autor powieści „Wesołych Świąt”. Z Sokołem spotykamy się w święta, w momencie rozstrzygnięć jego pierwszej powieści – „Wesołych Świąt” – która ukazała się w Boże Narodzenie, a jej akcja toczy się między 23 a 27 grudnia w Warszawie. To książka splatająca losy 11 osób, fabuła do najprostszych nie należy. Początkowo miała być tylko ćwiczeniem. – Dobrze się czułem, pisząc tę książkę – mówi jej autor. – Chociaż musiałem popracować nad swoją naturą człowieka niecierpliwego.

Rozmawiamy o tym, jak Sokół nad tą książką pracował, a także jak istotny był dla niej – i dla rapu – język ulicy, gwara więzienna. I w jaki sposób dziś ten język ulicy dociera wszędzie. „Kanapki z hajsem”? Sokół to słyszał na ulicy w wieku lat nastu. – Niektórzy tak bardzo nie kumają slangu – nie może się nadziwić raper.

Rozmawiamy wreszcie o przyszłości zawodu artysty w dobie AI. – Przyszła nowa fala, teraz się okaże, iż robotnik, rolnik, szewc... iż na nowo nastąpi rozwój cechów. Czeka nas powrót do rzemiosła. A ktoś musi pisać prompty... A wreszcie o nowej płycie Sokoła, której można się spodziewać... no właśnie, ale więcej o tym w rozmowie, którą prowadzi Bartek Chaciński.

Idź do oryginalnego materiału