Aksel wygrał "Farmę" i zdobył sympatię widzów
Finał 5. edycji "Farmy" zakończył się podwójnym sukcesem Aksela Rumenova. Uczestnik nie tylko sięgnął po główną wygraną, ale też zdobył "Złoty Kłos Publiczności", czyli wyróżnienie przyznawane ulubionemu farmerowi widzów.
Na zwycięzcę czekały "Złote Widły" oraz czek na 160 tysięcy złotych. To największa nagroda pieniężna w historii programu. Aksel był jednym z bohaterów, którzy od początku mocno zaznaczyli swoją obecność w show, a w finale potwierdził, iż widzowie uważnie śledzili jego drogę.
Po ogłoszeniu wyników nie brakowało wzruszeń. Szczególnie dużo emocji wywołała obecność rodziców Aksela i jego wcześniejsze wypowiedzi o tym, jak ważne jest dla niego uznanie ze strony taty. Ten wątek widzowie zapamiętali bardzo dobrze.Reklama
Wojtek zajął drugie miejsce w "Farmie". Po finale skomentował wygraną Aksela
Drugie miejsce w programie zajął Wojtek Wasilewski. Choć był o krok od zwycięstwa, po finale mówił o Akselu z dużą sympatią. W rozmowie z reporterką Party.pl odniósł się do opinii, które pojawiały się wśród widzów jeszcze przed ogłoszeniem werdyktu.
Część internautów sugerowała, iż Akselowi mogła pomóc nie tylko gra, ale też osobista historia, którą dzielił się w programie. Wojtek nie uciekał od tego tematu. Przyznał, iż miał tę myśl "z tyłu głowy".
"Miałem to z tyłu głowy, bo u niego było widać tę przemianę, tutaj miał swoje historie, młody chłopak, historia rodzinki tego wszystkiego, to, iż chciał coś udowodnić" - powiedział Wojtek po finale "Farmy".
To wypowiedź, która dobrze oddaje atmosferę po finale. Wojtek nie podważał zwycięstwa Aksela, ale zauważył, iż jego historia mogła poruszyć widzów i zbudować wokół niego silne emocje.
Czy historia Aksela pomogła mu wygrać "Farmę"?
W reality show sama sprawność w zadaniach rzadko wystarcza. Widzowie obserwują uczestników przez wiele tygodni, poznają ich reakcje, słabości, relacje i motywacje. W przypadku Aksela ważnym elementem była właśnie przemiana, o której wspomniał Wojtek.
Aksel wielokrotnie podkreślał, iż chce coś udowodnić. Zależało mu na tym, by pokazać, iż potrafi doprowadzić istotną sprawę do końca i zawalczyć o siebie. Taka narracja mogła działać na widzów mocniej niż pojedyncze wygrane konkurencje.
Wojtek przyznał wprost, iż ten element mógł mieć znaczenie. "Też duży na pewno wpływ" - powiedział, odnosząc się do historii Aksela. Od razu jednak dodał, iż zwycięzca miał także cechy, które naturalnie budziły sympatię.
Wojtek mówi o Akselu po finale. "Należało mu się"
Wojtek w rozmowie z Party.pl podkreślił, iż Aksel jest "zwariowanym" i otwartym chłopakiem. Zaznaczył też, iż osobiście bardzo go lubi i nie miał z nim większych spięć ani konfliktów.
"Jest takim chłopakiem zwariowanym, otwartym i należało mu się, bo chłopak zmienił się. Ja go osobiście bardzo lubię. Nie miałem z nim jakichś spięć i konfliktów" - dodał finalista "Farmy".
Te słowa pokazują, iż mimo rywalizacji Wojtek potrafił spojrzeć na wynik bez żalu. W finale przegrał z uczestnikiem, którego sam oceniał dobrze i któremu życzył powodzenia po programie.
Najbardziej wymowne okazało się jednak jego ostatnie zdanie. Wojtek stwierdził, iż Aksel ma teraz swoje "5 minut" i powinien dobrze je wykorzystać. To krótki komentarz, ale brzmi jak rada kogoś, kto wie, iż popularność po reality show potrafi być intensywna, ale nie zawsze trwa długo.










