Sytuacja geopolityczna staje się napięta, ale polskie służby i duchowieństwo nie zasypiają gruszek w popiele. Podczas gdy MON zbroi się w mobilne ołtarze, Episkopat szykuje logistyczne zaplecze na wypadek kryzysu. Wygląda na to, iż w razie najgorszego, Jasło i okolice będą mogły liczyć nie tylko na pomoc z nieba, ale i całkiem konkretne zapasy z plebanii.
Ostatnie doniesienia medialne mogą budzić lekki niepokój, ale i podziw dla… kreatywności planistów. Jak informuje portal Do Rzeczy, Kościół katolicki w Polsce aktywnie włącza się w przygotowania do obrony cywilnej. Przewodniczący KEP, abp Tadeusz Wojda, w rozmowie z PAP przyznał, iż powstaje plan współpracy z MSWiA oraz MON.
Zamiast schronu – plebania?
Zasada jest prosta: państwo ufa, iż w razie kryzysu Polak nie pobiegnie do urzędu gminy, ale prosto pod skrzydła proboszcza. Strategia ta zakłada, iż parafie staną się centrami logistycznymi. Jak czytamy w Naszym Dzienniku, rząd obiecał udostępnienie parafiom m.in. agregatów prądotwórczych, zapasów wody i leków.
W Jaśle, gdzie kościołów mamy pod dostatkiem, taka wizja brzmi niemal jak plan na luksusowy survival. jeżeli zabraknie prądu w całym mieście, największa szansa na naładowanie telefonu może pojawić się tuż obok konfesjonału. Zamiast „korytarzy życia” na drogach, doczekamy się prawdopodobnie „korytarzy humanitarnych” między dzwonnicą a zakrystią.
Operacja: Mobilny Ołtarz w kolorze moro
Ale przygotowania duchowe to nie tylko agregaty. Pamiętacie rok 2021? Wtedy portal WP.pl nagłośnił zakupy 2. Regionalnej Bazy Logistycznej. Wojsko zamówiło aż 300 zestawów „mobilnych ołtarzy polowych”.
To nie są zwykłe walizki. To logistyczne arcydzieła:
- Kielich, patena i kropidło – standard, ale w wersji terenowej.
- Stuła w kolorze moro – bo kamuflaż duchowy jest równie ważny, co ten na mundurze.
- Walizka z lekkiej płyty komorowej – o wymiarach precyzyjnie określonych przez MON (840x530x285 mm).
Wyobraźmy sobie te manewry: pod osłoną nocy, między jednym a drugim zagonem, nasi kapelani rozkładają „stolik ołtarzowy” z gumowymi ekspanderami. Wróg nie ma szans – zanim zdąży nas namierzyć, będziemy już po komplecie modlitw, i to w pełnym maskowaniu.
Jasło gotowe na wszystko?
Czy jasielscy proboszczowie już ćwiczą szybkie rozkładanie ołtarza na czas? Tego nie wiemy, ale abp Wojda uspokaja: księża biorą udział w specjalnych warsztatach Caritasu. Możemy być więc pewni, iż w razie „W”, pomoc nadejdzie – być może z agregatem w jednej ręce i kropidłem w drugiej.
Pozostaje tylko pytanie czy w ramach „zabezpieczenia zabytków”, o którym wspomina Episkopat, nasze jasielskie świątynie zostaną okryte siatką maskującą, czy może wystarczy wiara w to, iż żadna rakieta nie odważy się zakłócić porządku nabożeństw?
Jedno jest pewne: logistycznie jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz. Mamy wodę, mamy lekarstwa i – co najważniejsze – mamy trzysta walizek, które zmienią każdy las w profesjonalną kaplicę.
Źródła:
- Portal DoRzeczy.pl: Polski Kościół szykuje plan na wypadek wojny. Przewodniczący KEP ujawnia
- Portal WP.pl (za Markiem Świerczyńskim): Mobilne ołtarze dla wojska. 300 sztuk do końca 2022 roku
- Nasz Dziennik: Wypowiedzi Przewodniczącego KEP dla PAP.













