Wnuczka Donalda Trumpa narzeka na ochronę. Tak wyglądają jej randki. "Dość niezręcznie"

gazeta.pl 15 godzin temu
Druga kadencja Donalda Trumpa odbija się nie tylko na polityce. Kai Trump, wnuczka prezydenta USA, opowiedziała, jak życie pod stałą ochroną wpływa na jej relacje i codzienne funkcjonowanie.
Druga kadencja Donalda Trumpa jako prezydenta Stanów Zjednoczonych ma wpływ nie tylko na amerykańską oraz światową politykę, ale także na codzienne życie jego najbliższych. Przekonała się o tym Kai Trump - najstarsza wnuczka prezydenta i córka Donalda Trumpa Jr. oraz Vanessy Trump.

REKLAMA







Zobacz wideo Trump przeszacował wartość ropy z Wenezueli, bo nafciarze z USA jej nie chcą



Wnuczka Donalda Trumpa narzeka na życie uczuciowe. Ochrona skutecznie odstrasza potencjalnych adoratorów
Kai pojawiła się ostatnio w popularnym podcaście Logana Paula "Impaulsive", gdzie opowiedziała m.in. o tym, jak bycie członkiem prezydenckiej rodziny odbija się na jej relacjach towarzyskich i życiu miłosnym. Jak przyznała, znalezienie "tego jedynego" jest dla niej wyjątkowo trudne, a wszystko przez nieustanną obecność agentów ochrony. Choć rozumie, iż ich zadaniem jest dbanie o jej bezpieczeństwo, nie ukrywa, iż sytuacja bywa krępująca - zwłaszcza podczas randek. - Szczerze mówiąc, to dość niezręczne, jak siedzisz w knajpie z chłopakiem i są za tobą dwie inne osoby. Robi się wtedy trochę dziwnie. Robię, co mogę, żeby się tym nie przejmować. Szczególnie przez ostatni rok musiałam się nauczyć tego, iż ktoś zawsze mnie śledzi, ale jednocześnie robić swoje i udawać, iż nikogo tam nie ma - przyznała.


Kai Trump o trudnych początkach życia pod ochroną. "Inni nie mają tego problemu"
Kai podkreśla jednak, iż stara się zachować wyrozumiałość wobec swojej ochrony i zaakceptować realia, w jakich przyszło jej funkcjonować. Najtrudniejsze były dla niej pierwsze miesiące, gdy nagła utrata spontaniczności mocno dawała się we znaki. - Trzeba skupić się na czasie z przyjaciółmi, a nie na tym, iż ktoś zawsze jest obok. Pierwszych kilka miesięcy było najgorsze. Jak chcesz gdzieś wyjść, to musisz powiedzieć, iż za pięć minut wychodzisz. Inni nie mają tego problemu, po prostu wychodzą i tyle, nie muszą planować wszystkiego co do sekundy. Ale robią to, żeby mnie chronić, więc skupiam się na sobie, a oni po prostu wykonują swoją pracę - podsumowała. CZYTAJ TEŻ: Trump wygadał się, dlaczego bierze duże dawki leku. Wspomniał o... przesądach. Szok!
Idź do oryginalnego materiału