W niedzielnym odcinku “Rolnik szuka żony”, wyemitowanym 18 października, zapadła decyzja Wiktora z Rolnika. Strażak z Małopolski odesłał do domu Zuzannę i dalej będzie poznawał Małgorzatę. Odrzucona kandydatka nie kryła rozczarowania. W przebitkach powiedziała o rolniku kilka gorzkich słów.
Decyzja Wiktora z Rolnika nie była zaskoczeniem
O względy 31-letniego Wiktora zabiegały dwie kandydatki: Małgorzata i Zuzanna. Od kilku tygodni było jednak widać, iż do drugiej z nich rolnikowi jest dalej, co zresztą wyczuwała sama Zuzanna.
Wcześniej przed kamerami przyznawała, iż nie do końca ufa Gosi i nie wie, czy rywalka jest szczera. Tym razem mówiła już innym tonem.
“No, jeżeli czuje tam coś do Gosi, to niech czuje i jeżeli mu dobrze z tym, to ja im tam życzę powodzenia, nie? Tutaj się nic nie dzieje pomiędzy mną a Wiktorem, to ja już jestem tego pewna, tak.”
– przyznała w przebitkach.
Rolnik zaprosił ją na ostatnią randkę, a rozmowa gwałtownie pokazała, iż oboje myślą podobnie. Wiktor uznał, iż nie nadają na tych samych falach, a ona też tego nie czuła.
Zuzanna zapewniła, iż nie ma do niego żalu, ale do domu wracali w grobowej ciszy. Wiktor próbował zagadywać, jednak nie doczekał się odpowiedzi.
Zuzanna gorzko o rolniku. “O ile dojrzeje”
Dużo mocniej kandydatka otworzyła się dopiero przed kamerą, już po rozmowie z rolnikiem, i nie szczędziła mu uszczypliwości.
“Zupełnie mamy inne podejście, ja mam bardziej poważne podejście, dojrzałe. On jeszcze musi kilka lat chyba – o ile dojrzeje – co najmniej poczekać. Albo trafić właśnie na taką Gosię, która też gdzieś tam ma takie podejście bardziej do niego, i się dograją.”
– stwierdziła.
To nie był koniec. Zuzanna wyznała też, iż życie na wsi raczej nie jest dla niej, bo nie lubi gumiaków ani wiejskich zapachów.
“Też nie ukrywam, iż z bydłem bym nie mogła pracować jakoś na dłużej. Nie mogłabym tam wchodzić, raz mogłam wejść, zobaczyć, przetestować, iż tak powiem, to życie, ale nie wiem, chodzenie w gumiakach i wyczuwanie pewnych specyficznych zapachów wiejskich… Niekoniecznie mi podchodzi.”
– dodała.
Przy pożegnaniu przytuliła się z każdym domownikiem poza samym Wiktorem, który zresztą też nie wyrywał się do uścisków. Na koniec w przebitkach padło jeszcze jedno, wyjątkowo chłodne podsumowanie ich znajomości. Zuzanna przyznała, iż nie wie, jakie cechy musiałyby przeważyć, żeby w ogóle zależało jej na Wiktorze.
Tata Wiktora zadowolony z decyzji syna
Zupełnie inne nastroje panowały po drugiej stronie. Małgorzata przyznała, iż to siebie bardziej widziała u boku Wiktora, więc chyba nie wierzyła w szanse koleżanki z programu.
Najbardziej cieszył się jednak tata rolnika, który swojego zadowolenia nie ukrywał choćby przed kamerami. Tak bardzo, iż żona musiała go uciszać.
“No to dobrze, dobrze… Dobrze, iż to tak wyszło. Ja jestem na “tak” w każdym razie”
– mówił. Gdy żona zwróciła mu uwagę, iż mówi za głośno, wcale się tym nie przejął i odparł, iż ma być słychać.
Wszystko wskazuje na to, iż Wiktor polubił Gosię, a ona jego. Czy decyzja Wiktora z Rolnika okaże się trafiona, pokażą kolejne odcinki.
Przypomnijmy, iż Wiktor jest naczelnikiem straży pożarnej i pochodzi z Małopolski. Zuzanna nie była w programie debiutantką, bo w 2016 roku pojawiła się już w trzeciej edycji “Rolnik szuka żony”. Wiktor dowiedział się o tym dopiero z komentarzy internautów i od znajomych.
Inni uczestnicy tej edycji też mają już za sobą trudne wybory, bo niedawno Mariusz pożegnał swoją faworytkę, a Michał spakował walizki i wyjechał od Justyny. Kolejny odcinek programu TVP1 pokaże w najbliższą niedzielę.
źródło zdjęć: @
rolnikszukazonytvp








