Zamierzał budować okręty, a został pisarzem. Pierwszą swoją powieść wyrzucił do kosza. Pisał ją długo, cyzelował, ale kiedy urodził mu się syn, uświadomił sobie, iż to nie jest dobre, iż to jakaś grafomania. Wyrzucił więc wszystko do kosza i napisał nową wersję w ciągu sześciu miesięcy. Tak powstał „Nagi sad”. W tej powieści matka niesie chore na koklusz dziecko przez dziewięć mostów. Myśliwski stronił od autobiografizmu, ale ten rozdział w debiutanckiej powieści z 1966 r. jest oparty na jego wspomnieniach. Matka zawiozła go chorego do lekarzy, ale nic nie pomagało i stan się pogarszał. I wtedy posłuchała rady wiejskich kobiet, iż trzeba iść przez dziewięć mostów z dzieckiem na ręku. Szli z nią ojciec, wujowie i sąsiedzi, ale nikt nie mógł jej pomóc w noszeniu dziecka. Musiała przejść pieszo ponad 40 km, bo na małych rzekach nie było mostów, i rzeczywiście – pomogło.
W innych powieściach też znajdziemy odblaski wojennych przeżyć pisarza – w „Traktacie o łuskaniu fasoli” dziecko patrzy na płonące wsie ze wzgórza Winnica.





