mam wrażliwą głowę głaszcz myśli delikatnie
jeśli błędy zrobię popraw dłonią pomocną
owinę się w kokon jeżeli krytyka spadnie
bądź wyrozumiały każdy ma dni gorsze
czasem płaczę rymem pośród ciszy wersów
leję się jak woda piorąc brudną duszę
jestem nagim wierszem w saunie krytyków
jeśli nie zrozumiesz czytaj mnie na nowo
tylko nie torturuj posępną literą
wiersze to uczucia czuje każde słowo
chowają się w szafie przed silną krytyką
trzęsą się ze strachu gdy są gdzieś czytane
pocą im się wersy z atakiem paniki
przeżywają strofy czytanie bolesne
do snu ułożone żyjące tomiki
Statystyki: autor: Toyer — 28 sty 2026, 09:33





