WIERSZE BIAŁE I WOLNE • Uroczysko, spady

osme-pietro.pl 4 godzin temu
Wiedziałem o jedynej koksie, w zdziczałym sadzie wysiedlonej wsi.
Teraz już domyślam się smaku czereśni na poruszonej ziemi,
przesłanej poziomkami, pierwszej granicy cmentarza,
z zagnieżdżonym tutaj jeszcze za życia kochankami.

Na krawędzi wąwozu, przy cerkwi rosły morwy.
Najlepsze na końcach konarów, jak miejscowe rozłożyste kobiety,
kiedy mogły przyrastać już tylko pracą.

https://fotopolska.eu/Dluzniow/b147937, ... etego.html

Statystyki: autor: Strood — 22 lut 2026, 12:39


Idź do oryginalnego materiału