kochasz kogoś innego
serce na uczucia mroźne
w minionych dniach płonęło
wstajesz jak zawsze
promykami głosu
ogrzewasz serce inne
mój głos się popsuł
już do ciebie nie mówię
nie dotykam niebieskiego ciała
w pochmurny dzień się smucę
wiecznością bez słońca
życie ma temperaturę rozpaczy
bez ciepła nie ma odwagi
zamarza na niebie smutno-czarnym
strasząc soplem długim
może jeszcze w słoneczne kiedyś
rozerwie chmury i się odsłoni
tak zwyczajnie jak co dzień zaświeci
modlę się zmarzniętymi dłońmi
Statystyki: autor: Toyer — 28 lut 2026, 14:35



