wyjętych z duchówki bałabuchów.
na przystawkę, dla przyszłego.
Z rozchełstaną, nieodszumowaną krwią,
brał ją na przeczekanie, do odjazdu.
Inna odurzyła go potem, zakwasami po
tańcach i warunkowym oddaniu.
Na wracającego, zadowolonego
czekała ta nieposmakowana,
gotowa na repasaż wianka.
Miał dość odsuwanych talerzy.
Statystyki: autor: Strood — 12 paź 2026, 14:23


