że rozśmieszyłby choćby śmierć.
W czerni rozbrzmiałyby śmiechy,
żart na każdą ponurą rzecz.
Ten człowiek powoli znów się rodzi,
uśmiecha się do dzisiejszych chwil,
odchodzi od nieuniknionej śmierci,
martwy — powraca do żywych.
Los jak węzeł gordyjski —
nitka po nitce się rozplatam.
Nie jak Aleksander Macedoński —
to trudniejsza praca.
Żyje we mnie człowiek,
pełen życia i marzeń,
kolejny raz się rodzę,
by znów być człowiekiem.
Statystyki: autor: Toyer — 04 kwie 2026, 15:14


![O co chodzi z tą ustawą? [komentarze do projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów]](http://prestoportal.pl/sites/default/files/styles/facebook/public/2026-06/20260530_183748.jpg?h=652d1a06&itok=wS29wU_G)



