WIERSZE BIAŁE I WOLNE • Pani ze strychu II

osme-pietro.pl 4 godzin temu
ołówkowe graffiti pozostawi
na chmurze
kiedy w kolorach nie zbilansuje się
budżet

zgubi barwy
oprócz szarości poranka
i upartej czerwieni
jakby od stuleci wypatrywała
tego samego kochanka

kiedy na schodach kroków
nie usłyszy
resztki trujących żółcieni
we włosy wplecie
rylec zanurzy w niepokojącym
indygo
i na własnej skórze wytatuuje
imię ciszy

w tej szarości poranka
tkwi na krześle wysoko
w sukni z upartej czerwieni
czeka

do pierwszych słońca
promieni aż przez witraż przecieknie
muzyka deszczu rezonując
nutosłowa
wieszczów

Statystyki: autor: Lucile — 04 lip 2026, 13:49


Idź do oryginalnego materiału