WIERSZE BIAŁE I WOLNE • Łzawienie oka planktonu

osme-pietro.pl 4 miesięcy temu
Każdego dnia na przymusowych wierszach, podglądam w oknach życia
grafomanów ciągnących swoje smugi cienia z przepalonego księżyca.
Szukających prawdy, z którą wszyscy śpią.

Kiedyś trafiłem na fotografię znajomej, skaczącej na strzałkę do wody,
z podpisem: ja nad morzem. A ja na fiszbinach jakiejś większej ryby
i matki moich dzieci, bez wiary w życie pozapłciowe
i ciąg szaleństw po wielkim wybuchu.

Statystyki: autor: Strood — 16 lis 2025, 13:27


Idź do oryginalnego materiału