strojąc się w czarną suknię
nie pytałaś czy chcę z tobą żyć
związek zaczęłaś samolubnie
odebrałaś marzeń mieszkanie
podrzucając dzieci dorosłe łzy
żyjesz ze mną w bezsensie
kradnąc dni jak koszmarne sny
masz twarz wychudzoną
pocałunku już próbowałaś
czułem iż nie jestem sobą
gdy nieskutecznie zabijałaś
wiem iż tak łatwo nie odejdziesz
pewnego dnia zabiję cię śmiechem
Statystyki: autor: Toyer — 24 lut 2026, 08:24







