WIERSZE BIAŁE I WOLNE • hasta la muerte*, czyli przełamanie w nagromadzeniu

osme-pietro.pl 4 godzin temu
półcieniami
ugrem sjeną paloną ciepło
maluję
co niewybrzmiałe
zamknięte w litej skale
pamięć żłobi
tunel czule wciąga kusi
miękką ochrą
płynie
płynie
płynie

a te irysy blade
zmęczone
ciężkie od łzawych
omdlałych liści
daruj sobie

choć przez cały czas kładziesz
chłodne tony jasnego
błękitu
jakbyś chciał pominąć
zapomnieć
odwrócić uwagę
od temperatury
zimna biel nie rzuci
cienia
cienia
cienia

gaśnie południe
kiedy kurczysz przestrzeń
do niewiadomego
oddechu
żyję jak jesienny
liść
mówiąc trzymaj się
linii horyzontu
budzisz we mnie
bunt
bunt
bunt

a te irysy blade
zmęczone ciężkie
od łzawych
omdlałych liści
daruj sobie

i tak wykrzyczę
rozsieję wspomnienia
nie tylko na trzysta sześćdziesiąt pięć
ukorzenią się
bo na odchodnym
bezrefleksyjnie
rzekłeś

tendit in ardua virtus*

dzisiaj
coraz bardziej
nie po drodze mi
do ludzi
dziczeję
poranki uwierają
banałem łatwych trawersów
słów kolorowych
i o niczym
dobrze iż nie widzisz
mojego czekania
czekam
czekam
czekam

na tę jedną chwilę
kiedy ze strzemion
konwenansów
uda mi się wspiąć
na szczyt

więc
te irysy blade
zmęczone ciężkie
od łzawych
omdlałych liści
daruj sobie
daruj sobie
daruj sobie

•Hasta la muerte – hiszp. aż do śmierci (m.in. piosenka Eslabona Armado i Ivana Cornejo)
•Tenit in ardua virtus – łac. cnota po rzeczy trudne sięga

Statystyki: autor: Lucile — 11 lip 2026, 15:40


Idź do oryginalnego materiału