niż trucizna wykładana w gazetach
przez nieakademickich kioskarzy.
Trudniejsze są powtórki,
nowe mioty tych samych skundleń.
W imieniu osieroconych dozorcę Popiołka
pożegnał doktor Kazanowicz,
który odbierając poród zgwałconej w Powstaniu,
i sam odrodził się po Oświęcimiu.
Później wykonał formalistyczny wyrok na obozowym kacie.
Ten sam wzór mowy pogrzebowej wykorzystała
noblistka w wierszu o kocie,
wyrecytowanym na pogrzebie przyjaciela,
więźnia dwóch kacetów,
bez łagrowego porównania.
Po śmierci Stalina cierpiała bardziej,
kilkadziesięciomilionowym dodrukiem łez.
Poszukiwany później Yeti
dotąd nie skorzystał z amnestii.
Statystyki: autor: Strood — 18 kwie 2026, 15:14







