Wiersz pro bono
Kaskadą słów, gradem obrazów,
świat ci stworzymy, doskonały.
Nie zorientujesz się od razu,
że coś w nim nie gra, iż nietrwały.
Będziemy karmić umysł, zmysły.
Będziemy alfą i omegą.
W tym świecie, który sobie wyśnisz,
stworzymy choćby Boga, Niebo.
Poprowadzimy marzeń ścieżką
na cudne z nazwy, czcze manowce.
Z pamięci wymażemy przeszłość.
Spełnimy wszystkie z pustych potrzeb.
Na koniec, nim się zorientujesz,
damy do ręki broń nabitą,
by sprawdzić co naprawdę czujesz.
Wzgardę dla siebie czy też litość.
Spojrzałem w ekran, pusta strona.
Jednak napiszę coś, pro bono,
bo niemożliwe, iż już po nas…
A jeżeli po nas? Ecce homo…
Bydgoszcz, 9 marca 2026 r.,
© Wojciech Majkowski
Milton Ha





