Wieniawski odmieniony. Powtórzy sukces Konkursu Chopinowskiego? Laureatom prestiż się należy | Teraz Wieniawski

polityka.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: Jakub Kaczmarczyk / PAP


Czy najstarszy międzynarodowy konkurs skrzypcowy na świecie, którego 17. edycja rozpoczyna się właśnie w Poznaniu, ma szansę powtórzyć medialny sukces Konkursu Chopinowskiego? Na pewno jego popularność wśród skrzypków rośnie. Do poprzedniej edycji z 2022 r. zgłosiło się 224 muzyków z 34 krajów, z których wybrano 41 uczestników; do tej – 252, a wyłoniono 50. Dzieła Henryka Wieniawskiego nie są niszowe, należą w pełni do światowego repertuaru. Nie są może dla skrzypków tym samym, co utwory Fryderyka Chopina dla pianistów, ale z pewnością są efektowną okazją do zaprezentowania wirtuozerii i liryzmu zarazem.

Ceniona jest również tradycja Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego. Po raz pierwszy odbył się w 1935 r. w Warszawie; na kolejny, już w Poznaniu, trzeba było czekać aż 17 lat. Jego triumfatorami byli przez lata tak cenieni w świecie soliści, jak Dawid Ojstrach, Wanda Wiłkomirska, Wadim Brodski czy Alena Baeva.

Zasadnicza różnica między dwoma największymi polskimi konkursami polega na tym, jak skonstruowany jest repertuar. Na Konkursach Chopinowskich gra się wyłącznie Chopina. Na Konkursach im. Wieniawskiego – przekrój przez światową literaturę skrzypcową z uwzględnieniem paru obowiązkowych utworów patrona. Ma to o tyle dobre strony, iż większą część repertuaru skrzypkowie mogą mieć już ograną i nie muszą się uczyć wielu nowych pozycji.

Jak każdy konkurs i ten przeżywał rozmaite skandale. Najgłośniej było o konflikcie między Maximem Vengerovem, przewodniczącym jury w 2011 i 2016 r., i jego dawnym pedagogiem Zakharem Bronem, również członkiem jury. W reakcji na te zatargi na ostatnim konkursie w 2022 r. postanowiono stworzyć jury bez pedagogów, co się nie do końca udało, ponieważ jego przewodniczący Augustin Dumay, swego czasu wybitny solista, sam zajął się na emeryturze pedagogiką. W ocenach zaś przypominał algorytmy platform społecznościowych: preferował przede wszystkim emocjonalność.

Idź do oryginalnego materiału