Aaron Sorkin odpowiedzialny za scenariusz The Social Network ponownie zabierze nas do świata Facebooka w nadchodzącym filmie The Social Reckoning. Nie zobaczymy w nim jednak Jessego Eisenberga, który lata temu wcielił się w Marka Zuckerberga. Wiadomo już, dlaczego aktor nie chciał podjąć się ponownie roli miliardera.
W rozmowie z magazynem Vanity Fair Aaron Sorkin przyznał, iż przez kilka dni próbował przekonać aktora do powrotu. Reżyser uważał, iż rola zawsze pasowała najlepiej właśnie do Eisenberga. Mało kto był sobie w stanie wyobrazić, iż film The Social Reckoning miał prawo w ogóle powstać bez niego.
Zobacz również: Mandalorian i Grogu – recenzja filmu. Oddajcie Mando serial!
Jednak jak wyjaśnił Sorkin, Eisenberg nie chce być już utożsamiany z Zuckerbergiem. Aktor od lat walczy z tym, iż część widzów nie oddziela jego ekranowej kreacji od prawdziwej postaci. Według scenarzysty właśnie to miało przesądzić o odmowie udziału w nowym projekcie.
Ostatecznie rolę Marka Zuckerberga przejął Jeremy Strong, znany przede wszystkim z serialu Sukcesja. Sorkin nie kryje zachwytu nad wyborem. Jak wspomina, Strong już od pierwszego dnia zdjęciowego miał perfekcyjnie opanowany sposób mówienia i zachowania twórcy Facebooka. Sami mogliśmy już niedawno zobaczyć na zwiastunie, jak nieprawdopodobnie identycznie brzmi aktor w porównaniu z prawdziwym pierwowzorem. Niektórzy fani są jednak zdania, iż aktor ten nie jest wystarczająco wizualnie podobny do Zuckerberga. Jak prezentować się będzie całość jego wystąpienia dowiemy się dopiero po premierze filmu.
fot. Jeremy Strong na zwiastunie The Social ReckoningThe Social Reckoning nie będzie klasyczną kontynuacją The Social Network. Film skupi się na wydarzeniach związanych z tzw. „Facebook Files” i historii sygnalistki Frances Haugen, którą zagra Mikey Madison. W obsadzie znaleźli się także Jeremy Allen White, Bill Burr czy Wunmi Mosaku.
Premiera filmu w polskich kinach została zaplanowana na 9 października 2026 roku.
fot. główna: Kadr z filmu The Social Network















