Wielkie miłości Maryli Rodowicz. "Pachniał koniem i potem, to mnie ujęło"
Zdjęcie: Maryla Rodowicz
— To żywioł, połączenie huraganu i tsunami. Od razu między nami zaiskrzyło — mówi o Maryli Rodowicz jeden z jej partnerów. W świecie owładniętym samodoskonaleniem i rozwojem osobistym gwiazda estrady przyznaje, iż nie uczy się na błędach. A jak już kocha to całkowicie, potem zostawia spaloną ziemię.







![Luz [recenzja koncertu Filharmonii Krakowskiej 14.02.2026]](http://prestoportal.pl/sites/default/files/styles/facebook/public/2026-03/641377676_1350157340479117_4024783641206327727_n.jpg?h=a1e1a043&itok=SPwvL3qD)







