Wieczór pełen afrykańskiego słońca i literackich kuluarów – spotkanie z Marcinem Mellerem

kurier-nakielski.pl 1 godzina temu

Wczorajszy wieczór w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Nakle nad Notecią na długo pozostanie w pamięci lokalnych miłośników literatury. Gościem specjalnym był Marcin Meller – dziennikarz, reportażysta, a od kilku lat również autor porywających powieści sensacyjno-przygodowych. Sala pękała w szwach, a sam autor od pierwszych minut udowodnił, iż potrafi hipnotyzować tłumy nie tylko słowem pisanym, ale i żywą opowieścią.

Głównym punktem programu była rozmowa wokół najnowszych powieści Mellera – thrillerów „Czerwona ziemia” oraz jej kontynuacji, Dzieci Lwa”. Autor ze swadą opowiadał o kulisach powstawania obu książek. Przyznał, iż przejście od reportażu do fikcji literackiej dało mu ogromne poczucie wolności.

„W reportażu musisz trzymać się faktów, co do joty. W powieści, jeżeli potrzebuję, żeby bohater skręcił w lewo, a nie w prawo, po prostu to piszę. Ta władza nad światem przedstawionym bywa uzależniająca” – żartował pisarz.

Publiczność mogła dowiedzieć się więcej o jego specyficznym warsztacie pisarskim. Meller zdradził, iż nie należy do autorów, którzy rygorystycznie planują każdy rozdział przed otwarciem laptopa. Często pozwala bohaterom „żyć własnym życiem”, co prowadzi do zaskakujących zwrotów akcji, których sam na początku nie przewidział.

Nie jest tajemnicą, iż Afryka zajmuje szczególne miejsce w sercu Marcina Mellera. To właśnie ten kontynent, ze swoją surowością, pięknem i nieprzewidywalnością, stał się tłem dla jego powieści. Autor z pasją opowiadał o miłości do afrykańskiej kultury i ludzi, których tam spotkał.

Ta miłość przekuwa się jednak w konkretne działania. Meller z dumą opowiedział o swoim najnowszym, niezwykle ważnym projekcie charytatywnym – budowie szkoły w Etiopii. Spotkanie było okazją, by pokazać, iż literatura może realnie zmieniać świat, a popularność warto przekuwać w pomoc tym, którzy najbardziej tego potrzebują.

Spotkanie obfitowało w mnóstwo śmiechu, głównie za sprawą dystansu, jaki autor ma do samego siebie. Wesołość wywołały opowieści o jego pasji do… podsłuchiwania. Pisarz przyznał się, iż ma absolutnego bzika na punkcie „łowienia” autentycznych dialogów w miejscach publicznych – w pociągach, kawiarniach czy na ulicy.

Spotkanie zakończyło się długą kolejką po autografy i dedykacje. Marcin Meller cierpliwie rozmawiał z każdym czytelnikiem, robił pamiątkowe zdjęcia i udowodnił, iż jest niezwykle ciepłym, otwartym człowiekiem.

Mariusz Skoczek – Dyrektor Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Nakle nad Notecią

zdjęcia: Dariusz Wojciechowski

Idź do oryginalnego materiału