Zanim stał się globalnym fenomenem platformy Netflix, był kameralnym tekstem scenicznym, w którym autor, Richard Gadd, rozliczał się z własną traumą. Już 15 maja 2026 roku wrocławscy widzowie będą mieli okazję skonfrontować się z pierwotną, najbardziej osobistą formą tej opowieści. Na Scenie Restauracja odbędzie się premiera monodramu muzycznego „Reniferek” w reżyserii Filipa Kowalczyka, z Janem Kowalewskim w roli głównej.
Teatralne korzenie globalnego hitu
Choć tytuł „Reniferek” budzi dziś natychmiastowe skojarzenia z produkcją telewizyjną, twórcy wrocławskiego spektaklu przypominają, iż siła tej historii drzemie w intymności teatru. To właśnie monodram stał się dla Gadda narzędziem bezkompromisowej szczerości. Spektakl opowiada o młodym komiku, którego jeden uprzejmy gest wobec nieznajomej kobiety uruchamia lawinę zdarzeń, której nie da się już zatrzymać. To opowieść o obsesji, ale przede wszystkim o potrzebie bycia zauważonym, która prowadzi do tragicznego w skutkach uwikłania.
Ofiara czy współsprawca? Zacieranie granic
Wrocławski „Reniferek” nie jest prostym thrillerem o stalkingu. Reżyser Filip Kowalczyk oraz aktor Jan Kowalewski zaglądają pod powierzchnię łatwych ocen, szukając odpowiedzi na pytanie: dlaczego tak trudno uwolnić się od toksycznej relacji?
– Interesowało mnie nie tyle stworzenie historii o stalkingu, ile pokazanie mechanizmów uzależnienia i autodestrukcji, które rodzą się z potrzeby bliskości i akceptacji – tłumaczy reżyser, Filip Kowalczyk. – Ta historia nie daje wygodnych podziałów na ofiarę i sprawcę. W pracy nad spektaklem ważne było dla mnie stworzenie przestrzeni do konfrontacji z tym, co w człowieku kruche i wstydliwe.
Jan Kowalewski i „uzależnienie od chaosu”
Dla odtwórcy głównej roli, Jana Kowalewskiego, praca nad tekstem Gadda była jedną z najbardziej intensywnych przygód zawodowych. Aktor przyznaje, iż celowo nie oglądał serialu przed przystąpieniem do prób, by pozostać wiernym literze tekstu i własnym emocjom.
– Tematem, który najbardziej mnie poruszył, jest droga głównego bohatera, który wyznaje, iż uzależnił się od chaosu i w pewnym sensie sam sprowokował ten koszmar – mówi Jan Kowalewski. – To opowieść o tym, na ile my sami nie chcemy uwolnić się od toksycznych relacji, bo dają nam one złudne poczucie bezpieczeństwa. „Reniferek” to akt bezczelnej szczerości w przyznaniu się do własnej autodestrukcji.
Muzyczna oprawa i festiwalowy finał
Monodram ma charakter muzyczny, co dodaje opowieści dodatkowej warstwy ekspresji. Za sferę dźwiękową odpowiada Franciszek Dziubek, a w głosach z offu usłyszymy m.in. Emose Uhunmwangho. Surową, nowoczesną scenografię przygotowały Agata Chodyra i Marcelina Marszałek.
Warto zaznaczyć, iż spektakl zostanie zaprezentowany nie tylko w maju, ale również w czerwcu, stając się częścią 2. Festiwalu Artystek i Artystów Capitolu. Inwestycja w ten tytuł jest zadaniem publicznym współfinansowanym ze środków Gminy Wrocław.
Kalendarz spektakli:
-
Premiera: 15 maja 2026 r. (piątek)
-
Kolejne wystawienia: 16, 17, 19 i 20 maja 2026 r.
-
Pokaz festiwalowy: 25 czerwca 2026 r.
-
Miejsce: Scena Restauracja, Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu.
„Reniferek” na Scenie Restauracja zapowiada się jako jedna z najbardziej poruszających i aktualnych premier tego sezonu. To zaproszenie do świata, w którym granica między współczuciem a lękiem jest cieńsza, niż nam się wydaje.











![Popek znów w GROMDZIE? Szef organizacji mówi wprost [VIDEO]](https://strefamma.pl/wp-content/uploads/2026/05/Popek-znow-w-GROMDZIE-Szef-organizacji-mowi-wprost-VIDEO.jpg)




