
Miał być początkiem wielkiej, kilkuczęściowej franczyzy fantasy, a skończyło się na finansowym rozczarowaniu i jednej produkcji. "Król Artur: Legenda miecza" w reżyserii Guya Ritchiego przepadł w kinach, ale z czasem zyskał wierne grono fanów i zyskał status kultowego. Dziś film przeżywa swoją drugą młodość i można go zobaczyć na HBO Max.