Widzowie uwielbiali tego bohatera. Wszyscy byli w błędzie?

swiatseriali.interia.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Serial "Dziewczyny" zadebiutował w 2012 roku i gwałtownie zdobył popularność, stając się odważnym głosem pokolenia. Produkcja Leny Dunham, która odegrała także główną rolę, cieszyła się uznaniem ze względu na realistyczne ukazanie rozmaitych problemów kobiet. W pamięci widzów z pewnością zapisała się także kreacja Adama Drivera. Choć jego bohater zyskał sympatię wielu fanek, twórczyni serii nie kryje, iż nie było to jej zamiarem.


"Dziewczyny": serial nazywany "głosem pokolenia" millenialsów. O czym opowiadał?


Dzięki serialowi "Dziewczyny" aktorka i twórczyni produkcji Lena Dunham w końcu dostała to, o czym marzyła - podziw i uznanie. Produkcja zadebiutowała w 2012 roku i przez kolejne pięć lat zaskakiwała widzów nowymi sezonami. Nazywana "głosem pokolenia" millenialsów telewizyjna seria podejmująca tematykę seksualności, wkraczania w dorosłość i stawania przed pierwszymi poważnymi wyborami doczekała się mnóstwa nagród, m.in. Złotego Globu za najlepszy serial komediowy. Lena zyskała zaś status niepokornej, przełamującej stereotypy artystki.


Po raz pierwszy w mainstreamowej produkcji o kobietach aktorki nie były idealne, a ich uroda i sylwetki odbiegały od utartego kanonu. Sama Dunham wielokrotnie rozbierała się przed kamerą, co wówczas szokowało widzów przyzwyczajonych do doskonałych kształtów kobiet, które mogły być co najwyżej ozdobny dodatkiem do wnętrza. Reklama


"Dziewczyny": Lena Dunham o roli Adama Drivera. Został źle odebrany?


Dunham udzieliła niedawno obszernego wywiadu dziennikarzowi "New York Timesa". Artystka poruszyła temat tego, jak serial był odbierany przez widzów, co niekoniecznie było jej zamiarem czy zgodne z jej wizją. Najlepiej widać to na przykładzie bohatera granego przez Adama Drivera. Wcielił się on w pierwszą miłość głównej bohaterki.
"Ciekawe było też to, iż te relacje, które w prawdziwym życiu bywały czasem przerażające i samotne, były pokazane w telewizji, a ludzie uważali je za zabawne, przyjemne, a czasem choćby atrakcyjne! Nie stworzyłam postaci granej przez Adama Drivera jako romantycznego bohatera, a jednak pod koniec wszyscy mówili: 'Chciałabym mieć takiego chłopaka'. Nie o to mi chodziło, ale z pewnością dostałam lekcję, iż to, czego pragniemy, nie sposób oddzielić od tego, przez co przeszliśmy i czego się boimy" - powiedziała.
W innym wywiadzie Dunham przyznała, iż dobrze wspomina współpracę z aktorem, dla którego rola w "Dziewczynach" okazała się dużą szansą i przyniosła mu rozgłos.
"Uwielbiam go oglądać. Nauczyłam się od niego więcej niż od kogokolwiek, z kim kiedykolwiek stałam przed kamerą" - dodała.
Zobacz też:
Zaśpiewali na scenie z legendą polskiej muzyki. Emocje w "Sanatorium miłości"
Idź do oryginalnego materiału