Widziałam "Violettę Villas" z Sandrą Drzymalską. Głos jak dzwon, film jak szept

natemat.pl 1 godzina temu
"Violetta Villas" w reżyserii Karoliny Bielawskiej przez połowę seansu daje przebłyski wielkiego potencjału, ale niestety przegrywa w starciu ze schematyczną formą biografii muzycznej, podobnie zresztą jak "Mniej obcy" Kristoffera Rusa. Sandra Drzymalska tworzy przekonujący portret legendarnej divy, ale nie...
Idź do oryginalnego materiału