Wiadomo, do kogo trafiły mieszkania Tomasza Komendy. Zawarł umowę dożywocia

gazeta.pl 1 godzina temu
21 lutego 2026 roku mijają dwa lata od śmierci Tomasza Komendy. W mediach wciąż jest głośno o spadku mężczyzny. Do kogo trafiły jego mieszkania?Tomasz Komenda wyszedł z więzienia w 2018 roku po 18 latach odsiadywania kary za zbrodnię, której nie popełnił. Został uniewinniony. Sąd Okręgowy w Opolu przyznał Tomaszowi Komendzie 12 milionów złotych zadośćuczynienia i ponad 800 tys. zł odszkodowania. Po wyjściu z więzienia mężczyznę spotkał kolejny dramat - zachorował na nowotwór płuc. Tomasz Komenda zmarł w 21 lutego 2024 roku, a jego nieruchomości miały trafić do rąk brata.
REKLAMA






Zobacz wideo

Szpilka o pobycie w więzieniu. "To nie..."



Mieszkania Tomasza Komendy trafiły do jego brata? Media poinformowały o umowieW grudniu 2024 roku na stronie wroclaw.wyborcza.pl pojawił się obszerny artykuł na temat majątku Tomasza Komendy. Według ustaleń trzy mieszkania zmarłego w pobliżu centrum Wrocławia miały trafić do jego najstarszego brata Gerarda. "25 listopada 2022 r. Tomasz Komenda zawarł ze swoim najstarszym bratem umowę dożywocia. Zgodnie z art. 908 oznacza ona, iż nabywca powinien, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienie, ubrania, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym" - przekazano. "Tak przekazane mieszkanie nie podlega zachowkowi, czyli roszczeniom ustawowych spadkobierców, jak byłoby w przypadku darowizny" - czytamy na stronie wroclaw.wyborcza.plTOMASZ KOMENDAOtwórz galerięInformacje o spadku Tomasza Komendy. Była partnerka zdradziła, czy przepisał majątek synowiPo śmierci Komendy we wrocławskim sądzie rozpoczęła się sprawa dotycząca jego testamentu. Jak wiadomo, mężczyzna i Anna Walter doczekali się syna Filipa. Podczas rozpraw nie brakowało emocji, mama zmarłego miała zapłakana wybiec z sali. W rozmowie z "Faktem" Anna Walter wyjawiła, iż Tomasz Komenda zadbał o przyszłość syna. "O szczegółach nie mogę rozmawiać. Mogę jedynie dodać, iż Tomek tak pomyślał o wszystkim, żebym w przyszłości mogła wykorzystać środki na potrzeby Filipa, niestety teraz i przez ostatnie lata nasza sytuacja jest bardzo trudna, żeby nie powiedzieć dramatyczna" - powiedziała była partnerka zmarłego.
Idź do oryginalnego materiału