Weekend z fantastyką

ladymakbet33.blogspot.com 1 godzina temu





















Upał niemiłosierny? To dobry czas na lekturę!

Nowe światy, nowe emocje, nowe historie. Co tydzień będę polecała coś nowego z gatunku fantasy. Dziś będzie to książka Pawła M. Arenta Medalion.
Gdy zbudzi się czas, żaden żywioł nie pozostanie obojętny.

Zacznę od tego, iż fabuła w moim przekonaniu nie wzbudza większych zastrzeżeń, jedynie niektóre wydarzenia mogłoby zyskać więcej dynamiki. Treść łączy ze sobą wiele wątków, które początkowo wydają się od siebie odległe. Bohaterowie są wyraziści, a akcja, mimo obszerności historii, później nabiera tempa. Pisarz przywołuje mnóstwo legend, podań okraszonych politycznymi intrygami.

Opowieść otwierają perypetie Izabeli, dziewczyna podstępem zostaje wciągnięta w sieć intryg. Inne postaci są również barwne, każda z nich nosi w sobie pewien sekret. Dodatkowo muszą zmierzyć się z własnymi słabościami i znajdują się w obliczu moralnych wątpliwości.

Medaliony to rozbudowana powieść o przeznaczeniu, lojalności i zdradzie, prawda nie zawsze bywa jednoznaczna. Cztery symbole, cztery różne osoby i cztery przestrzenie.Co kryje w sobie ten przedmiot, iż wzbudza takie zainteresowanie w rozmaitych wymiarach, w których nie zawsze panuje dobro? Przekonajcie się sami.

Dodam jedynie, iż wkraczamy w przestrzeń rodzinnych animozji, niedomówień. Autor, tworząc narrację, odwołuje się do przeszłości, znakomicie łącząc ją z teraźniejszością. Tytułowy Medalion cechuje poważniejsze znaczenie, staje się wręcz relikwią: pamięć, dziedzictwo, wina. Ocalenie albo obciążenie. Tertium non datur.

Klimat utworu pozostaje gęsty i niepokojący, przez to silniej wpływa na odbiór. Sylwetki postaci są pogłębione, zawierają analizę psychologiczną. Każdy z bohaterów niesie ze sobą własne doświadczenia.

Granica między błędem a odpowiedzialnością. Przeszłość kształtująca jednostki i determinująca podejmowanie decyzji. Styl pisarza pozostaje umiarkowany, zadbał o detale, zachowując tym samym adekwatne proporcje. Paweł M. Arent wyśmienicie buduje napięcie, ale nie przesadza z dawkowaniem emocji.

Dla kogo?

Losy czterech żywiołów zdecydowanie zasługują na uwagę. Dla lubiących historie z tajemnicą, ale bez banalnych, oczywistych rozwiązań. O miłośnikach gatunku już nie wspomnę.

Dajcie znać, czy sięgniecie? Czy gustujecie w tego typu literaturze?

Współpraca recenzencka z Wydawnictwem AlterNatywnym.
Idź do oryginalnego materiału